Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Grzegorz Szymanowski: Śmierć generała Mladicia Drukuj Email
( 1 głos)




Grzegorz Szymanowski   
26.06.2010.
Rodzina Ratko Mladicia złożyła w zeszłą środę (16.06) wniosek do sądu w Belgradzie o uznanie  ukrywającego się generała za zmarłego. Oskarżony został już w 1995 roku o ludobójstwo, zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne, lecz mimo to dowódca wojsk bośniackich Serbów w czasie wojny 1992-1995 roku żył na wolności przez kilka kolejnych lat, a dopiero gdy w 2001 roku aresztowano Slobodana Miloszevicia, Mladić zaczął się ukrywać. Ostatni raz miał być widziany w lutym 2003 roku, a słuch po nim zaginął.
REKLAMA
Co jakiś czas ujawniano nowe informacje dotyczące generała: miał być widziany w Moskwie i Salonikach, informowano o jego schwytaniu, a nawet o śmierci z powodu trzeciego zawału – żadna z nich nie została potwierdzona. Niewiele jest wiarygodnych informacji: wiadomo, że aż do lata 2004 roku Mladić był pod „opieką” armii Republiki Serbskiej, a do listopada 2005 roku jego żona i syn na podstawie upoważnienia pobierali emeryturę generała. Pewne jest jedno: od lipca 2008 roku, kiedy aresztowano Radovana Karadżicia, już tylko Mladić i Goran Hadzić (głowa secesjonistycznej republiki serbskiej w Chorwacji w latach wojny) są poszukiwani przez Międzynarorowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii (ang. ICTY) w Hadze.

Serbskie prawo zezwala na uznanie osoby za zmarłą, jeśli ma powyżej 70 lat i przez 5 lat nie pojawiły się żadne informacje o jej miejscu pobytu. Jednak Mladić ma lat 68 i żeby wniosek  uzyskał akceptację, rodzina będzie musiała udowodnić, że nie żyje, albo że zaginął w okolicznościach, które mogą sugerować jego śmierć. To raczej tą drugą drogę obierze adwokat Milos Sajlic: „weźmy pod uwagę okres siedmiu lat i to, że nawet gdy żył, ukrywał się w ciężkich warunkach, w górach i jaskiniach. Poza tym jego zdrowie było zagrożone już 10 lat temu i możemy się domyślać, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że już nie żyje”. O ile ciężko uwierzyć, by Mladić ukrywał się „w górach i jaskiniach”, to faktem jest, że przeszedł przez dwa zawały serca. Ale czy to wystarczy?

Dlaczego Bosiljka (żona) i Darko (syn) Mladić chcą uznania swojego męża i ojca za zmarłego? Ich adwokat podaje kilka powodów. Przede wszystkim – pieniądze: odkąd w listopadzie 2005 roku pod wpływem międzynarodowych nacisków Serbia przestała wypłacać emeryturę Mladicia na ręce jego żony i syna (mieli jego upoważnienie z 2002 roku), stracili poważne źródło dochodu. Co więcej, dopiero po uznaniu generała za zmarłego rodzina będzie mogła sprzedać jego majątek, teraz zamrożony. Poza tym Sajlic mówi o „zakończeniu agonii” i prześladowań, którym poddana jest rodzina. Jednak może istnieć także inny powód, do którego rodzina się nie przyzna, ale nieoficjalnie mówią o nim ludzie z serbskich służb bezpieczeństwa: „będziemy musieli przedstawić dowody, że Mladić żyje. A jeśli to zrobimy, rodzina dowie się ile tak naprawdę wiemy”.

O planach złożenia wniosku wiedziano już od prawie trzech tygodni. I właściwie od razu zderzyły się one z oburzeniem i odrzuceniem przez ludzi zaangażowanych w poszukiwania generała. Rasim Ljajic, serbski minister odpowiedzialny za współpracę z ICTY nazwał wniosek „kpiną” i zapowiedział, że nie wpłynie on w żaden sposób na dalsze poszukiwania. To właśnie po stronie serbskiej leży inicjatywa – w styczniu główny prokurator ICTY, Serge Brammertz, powiedział, że „nie ma podstaw, by wierzyć, że nie ma ich [Mladicia i Hadzicia] w Serbii”. Już po złożeniu wniosku rodziny, podtrzymuje: „jesteśmy przekonani, że cały czas ukrywa się gdzieś w regionie (…), nie ma alternatywy dla jego aresztowania”. Szybko przypomniano także opublikowane w bośniackiej telewizji w czerwcu zeszłego roku taśmy wideo, znalezione przez serbską policję podczas przeszukania domu Mladicia w grudniu 2008 roku, na których widać Mladicia w latach wojny, ale także po niej, a jak zapewniali prezenterzy, nawet z lat 2006-2008 (informacje te nie zostały jednak potwierdzone). Widać na nich Mladicia cieszącego się z narodzin wnuka, czy bawiącego się na weselu syna.

Obok kwestii statusu Kosowa to właśnie współpraca z ICTY jest kluczowa na drodze Serbii do Unii Europejskiej. O ile spór wokół Kosowa został chwilowo wyciszony (do lipca, kiedy to spodziewane jest orzeczenie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie legalności ogłoszenia jego niepodległości), to właśnie kwestia współpracy z haskim trybunałem zaważyła na ostatniej zmianie kursu UE wobec Serbii.

Doszło do niej dzięki raportom wspomnianego już prokuratora Brammertza. Dwa razy do roku ocenia on współpracę Chorwacji, Bośni i Serbii z Trybunałem, a swój raport przedkłada Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Ostatni z nich – czerwcowy – pozytywnie ocenia współpracę Serbii z ICTY. Na tej opinii zaważyło między innymi przekazanie w maju do Hagi dzienników Mladicia, odnalezionych podczas lutowego przeszukania jego domu. 18 pamiętników, liczących łącznie 3500 stron, prowadzone były w okresie od czerwca 1991 do listopada 1996 roku, dzięki czemu stanowią mocny dowód w procesach dotyczących wojny. Mladić miał podobno notować podczas każdego spotkania w którym uczestniczył. Prokuratura ujawniła, że są w nich zapisy ze spotkań z dowódcami bośniackich Serbów, z ówczesnym prezydentem Serbii Slobodanem Miloszeviciem, a także z posiedzeń dowództwa VRS, armii Republiki Serbskiej. To cenne źródło wiedzy ma służyć za dowód w już trwających procesach Karadzicia i innych oskarżonych. Pozytywnie oceniono także wzmacnianie nacisku na rodzinę Mladicia. Przykładem mogą być przeszukania domu, oraz kłopoty, jakie ma jego żona, zatrzymana 9 czerwca z powodu nielegalnej broni znalezionej w jej domu pod koniec 2008 roku. Zastrzega się ona, że po prostu nie zaglądała do pokoju męża i nie miała pojęcia co w nim było, a adwokat Sajlic mówi, że to forma rewanżu ze strony państwa za plany złożenia wniosku o uznanie Ratko za zmarłego. Rzeczywiście, zbieżność dat jest interesująca (2 tygodnie po ogłoszeniu tych planów), ale najważniejsze jest, że grozi jej od roku do ośmiu lat więzienia. Przeszukania domu Mladicia nie są więc tylko pokazowymi działaniami. Takie same rajdy przeprowadzano na dom Karadżicia i jego rodziny zanim wpadł w ręce służb. Pozytywnie oceniając współpracę, Brammertz sugeruje „przegląd strategii” i „zwiększenie możliwości operacyjnych i przyjęcie bardziej rygorystycznego i multidyscyplinarnego podejścia do aresztowania uciekinierów”.

Zaprezentowanie tego raportu na posiedzeniu Rady Europejskiej UE 14 czerwca poskutkowało decyzją o rozpoczęciu procesu ratyfikacji Porozumienia o Stabilizacji i Stowarzyszeniu (ang. SAA). Umowa podpisana została z Serbią już w kwietniu 2008 roku, ale nie podjęto jej ratyfikacji, oczekując na lepszą współpracę z Trybunałem, oraz wobec ostrego sprzeciwu Holandii, nalegającej na schwytanie Mladicia (to właśnie wojska holenderskie w ramach misji ONZ nie były w stanie zapobiec ludobójstwu w Srebrenicy, o które jest on oskarżony). Podtrzymując ścisłe powiązanie kwestii współpracy z ICTY z dalszą integracją, kraje UE ostatnio złagodziły jednak swoje podejście: w lipcu 2009 postanowiono o zniesieniu z dniem 1 stycznia 2010 roku obowiązku wizowego dla Serbów podróżujących do krajów strefy Schengen, a w grudniu 2009 odblokowano tymczasową umowę handlową. Teraz parlamenty 27 krajów członkowskich muszą ratyfikować porozumienie, co może zająć około 2 lat i będzie sprawdzianem sprawności i wpływów serbskiej dyplomacji. Na przeszkodzie ratyfikacji może poza tym stanąć cały czas otwarta sprawa Kosowa – część krajów może uzależnić ratyfikację od uznania jego niepodległości przez Serbię, o czym w Belgradzie nie ma mowy.

Jednak ostatnia decyzja Rady, bardzo ciepło przyjęta w Serbii, budzi kontrowersje. W dwóch listach otwartych do rządów krajów Unii, aktywiści i intelektualiści przestrzegają przed zacieśnianiem więzów z Belgradem przez złapaniem Mladicia. Sygnatariusze listu Democratization Policy Council (m.in. sędzia Richard Goldstone) sprzeciwiają się ratyfikacji SAA, skoro Mladić cały czas jest na wolności i popierają dotychczasowe zdecydowane stanowisko Amsterdamu w tej sprawie. Ostrzejszych słów używa w swoim liście Human Rights Watch: „przywódcy UE zdradzili swoje zobowiązania i prawo międzynarodowe razem z Serbią. Przed 15 rocznicą ludobójstwa w Srebrenicy ta wiadomość nie mogła być mniej cyniczna. Nie pomoże to ani w stabilizacji, ani w pojednaniu na Bałkanach”.

A jakie szanse powodzenia ma wniosek rodziny? Wydaje się, że niewielki. Wobec silnego przekonania zaangażowanych w jego poszukiwania instytucji i – być może – dowodów wskazujących na to, że nadal się ukrywa, odrzucenie wniosku nie powinno być trudne. Uznanie go za zmarłego wzbudziłoby silną konsternację: czy w takim razie zaprzestać poszukiwań? A co, jeśli okaże się, że Mladić jednak ukrywa się gdzieś w Serbii, co wydaje się bardzo prawdopodobne? Nie wiadomo, jak zareagowałyby europejskie rządy i ONZ – najprawdopodobniej niedowierzaniem i zalecaniem dalszych poszukiwań. Z drugiej strony: co, jeśli generał rzeczywiście nie żyje, a proces integracji będzie cały czas blokowany? Ta wersja wydaje się jednak mniej prawdopodobna. Uznanie wniosku wzmocniłoby jego zwolenników i pokazało jako bohatera, który zdołał umknąć międzynarodowym wrogom. Faktem jest, że Mladić cieszy się ogromną sympatią wśród samych Serbów – sondaż z grudnia 2009 roku pokazuje, że aż 64 procent z nich sprzeciwia się jego aresztowaniu, podczas gdy tylko 25 procent je popiera. Ponad połowa – 56 procent badanych wierzy, że Mladić jest niewinny (wobec 22 procent, które wierzy w jego winę). Może to stąd bierze się nieskuteczność 5 milionów dolarów nagrody za informacje o Mladiciu. Dodając do tego silne poparcie, jakim cieszy się wśród wojskowych, zbyt dużo jest czynników wskazujących, że generał najprawdopodobniej cały czas ukrywa się gdzieś w Serbii i jeszcze o nim usłyszymy.
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Kosowo   Serbia  
Inne:  Ludobójstwo  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Według najnowszego sondażu w wyborach na prezydenta Republiki w drugiej turze zwyciężyłby François Hollande z wynikiem 58% nad Nicolasem Sarkozym (42%). Co zaskakujące, największy rywal Hollande’a nie potwierdził zamiaru ubiegania się o reelekcję. Zdaniem ekspertów nastąpi to...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny