Agencja ds. uchodźców powraca po skandalach do pracy w Libii
ONZ-owska agenda do spraw uchodźców częściowo wznawia swoją działalność w Libii. Trzy tygodnie temu miejscowe władze oskarżyły urzędników ONZ o branie łapówek i wykorzystywanie seksualne miejscowych w zamian za przyznanie im statusu uchodźcy.
Rzecznik agendy Adrian Edwards powiedział, że doszło do pierwszych rozmów ONZ z władzami Libii. Zapowiedział też, że jeśli do ONZ wpłyną konkretne oskarżenia, to będą one drobiazgowo wyjaśniane.
"Gdy chodzi o nadużycia naszych pracowników, kierujemy się zasadą "zero tolerancji". Poprosiliśmy rząd Libii, by sprecyzowały swoje oskarżenia i jeśli otrzymamy konkretne wskazówki, rozpoczniemy śledztwo zgodnie z naszymi procedurami.
W tym tygodniu doszło do konstruktywnych rozmów pomiędzy ONZ a władzami Libii na wysokim szczeblu o przyszłości naszej misji. Po tych rozmowach częściowo wznawiamy działalność" - powiedział Edwards.
Libia jest jednym z najważniejszych krajów tranzytowych dla uchodźców z Iraku, Palestyny i terenów w pobliżu Sahary. Szacuje się, że schronienie w tym kraju znalazło 9 tysięcy uchodźców, a 3,5 tysiąca osób wystąpiło do władz w Trypolisie o azyl.


Saudyjska wojna cenowa