Strona główna
Miłosz Zieliński: Www.interaktywny-lukaszenka.by Drukuj Email
( 1 głos)




Miłosz Zieliński   
12.07.2010.
Andrzej Poczobut w korespondencji dla "Gazety Wyborczej" donosi, że internet stał się prawdziwą zmorą Alaksandra Łukaszenki. Liczba stron WWW prowadzonych przez niezależne organizacje i środowiska opozycyjne jest tak znaczna, że w istotny sposób wpływa na postrzeganie Białorusi przez zachodnich internautów. Z jednej strony prezydent chce więc dokręcić śrubę i wprowadzić indeks stron zakazanych ("szkodliwych", zapewne przede wszystkim niechętnych jemu i jego reżimowi), z drugiej zaś odgórnie sprawić, że nawet lokalne czasopismo wychodzące gdzieś na białoruskiej "głubince" będzie posiadało własną stronę internetową. Mało tego, również urzędnicy mają prowadzić własne blogi, prezentujące ich własny (czytaj: proreżimowy) punkt widzenia.
REKLAMA
Pomysły Łukaszenki są interesujące, może nawet nieco zabawne. Już podczas wyborów w 2006 roku opozycja organizowała się głównie przez internet, wobec represji Mińska utrudniających czy wręcz uniemożliwiających jej inny sposób komunikacji z wyborcami. Zamiast wtedy obrać ten sam kierunek, co nękani opozycjoniści, władza trwała w przekonaniu, że nic tak nie pomaga w ogłupianiu społeczeństwa jak prasa, radio i telewizja. Mentalność dyrektora kołchozu jest w tym wypadku aż nazbyt widoczna. Teraz Łukaszenka nadrabia zaległości metodą upodobaną przez przywódców radzieckich - "hurrauskorieniem". Nagle władza okiem wytrawnego znawcy i troskliwego gospodarza dostrzega problem, należy więc zrobić wszystko drogą odgórnych nakazów, by ów problem zniknął szybciej niż się pojawił. W ciągu kilku tygodni armia biurokratów ma zmienić się w rzeszę internautów, skłonną do przemyśleń. Już widzę zawody osób pracujących w tym samym departamencie prześcigających się w peanach na cześć bat'ki.

Łukaszenka zdaje się czegoś nie widzieć. Po pierwsze, nie da się zmienić mentalności ot, tak. Armia szarych, pasywnych urzędników nie zmieni się w rzeszę aktywnych, mających coś do powiedzenia "opinii publicznej", od której wcześniej ci sami urzędnicy odgradzali się murem wznoszonym mozolnie jeszcze za czasów sowieckich. Po drugie, wątpię, by przeciętny Europejczyk był tak naiwny, żeby przez większą liczbę stron internetowych postrzegał Białoruś lepiej niż dotychczas.

I po trzecie wreszcie, słuszną linię ma władza w Mińsku, skoro w 2010 roku liczba internautów na Białorusi szacowana jest zaledwie na 3 miliony.
 
Artykuł ukazał się również na pryatnym blogu autora, www.blog.miloszzielinski.pl .
Drukuj Email
 
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Prezydent Bronisław Komorowski zapowiada, że Polska będzie korzystać z doświadczeń Francji w czasie przypadającej na przyszły rok naszej prezydencji w Unii Europejskiej.
więcej...
Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy, która ma pozwolić zaoszczędzić państwu do 2014 roku ponad 80 miliardów euro.
więcej...
Nicolas Sarkozy, wypowiadając wojnę "przestępcom urodzonym za granicą", zainaugurował kampanię wyborczą.
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Prezydencja_serwis
REKLAMA
UE_serwis_specjalny