Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Magdalena Górnicka: Kosmiczna polityka USA Drukuj Email
( 1 głos)




Magdalena Górnicka   
13.07.2010.
Frank A. Rose z Departamentu Stanu wyjaśniał podczas konferencji rozbrojeniowej w  Genewie politykę USA odnośnie przestrzeni kosmicznej. W końcu jak w niebie, tak i na ziemi.
REKLAMA
Ważnymi elementami nowej National Space Policy jest wzmocnienie międzynarodowej współpracy w przestrzeni kosmicznej, a także - zastosowanie w kosmosie komercyjnych technologii. Skutkować to ma wzrostem rozwoju przemysłu kosmicznego w USA, a także - większą transparentnością całego sektora oraz nowymi, lepszymi gwarancjami bezpieczeństwa misji kosmicznych.

Podstawowa kwestia to szeroka współpraca międzynarodowa: zarówno przy misjach załogowych, jak i bezzałogowych programach eksploracji kosmosu. Szczególnie będzie ona dotyczyć satelitów meteorologicznych i monitorujących stan środowiska naturalnego w skali globalnej.

Przyczyni się to wydatnie do ulepszenia międzynarodowej walki ze zmianami klimatu i innymi zagrożeniami ekologicznymi.

Stany Zjednoczone będą dbać o ekonomiczny i efektywny rozwój technologii kosmicznych, czego gwarantem ma być współpraca z zagranicznymi partnerami - nawet tymi, którzy dopiero rozwijają swoją technologię z zakresu eksploracji kosmosu.

Planowane jest stworzenie w pełni globalnego systemu zarządzania satelitami, co ułatwi i usprawni międzynarodową wymianę danych, informacji i technologii. To przeniesienie idei crowdsourcingu (na której opiera się choćby Wikipedia) do bardzo specjalistycznej dziedziny zagadnień: mechanizm jest jednak ten sam!

Kolejny ważny krok w nowym programie kosmicznym to przekształcenie i modyfikacja użycia przestrzeni kosmicznej.
Początkowo - z jej możliwości mogło korzystać tylko kilka państw, które były w stanie opracować technologie kosmiczne, które z kolei - przyczyniły się do rozwoju i wzrostu bogactwa ich społeczeństw.
Zgodnie z nowym programem, przestrzeń kosmiczna ma przestać być tym, co dzieli - tak, jak wyścig technologii kosmicznych dzielił podczas zimnej wojny.
Dzisiaj - kosmos pozwala na globalne - w sensie dosłownym - spojrzeniem na problemy Ziemi.
Dotyczy to głównie koordynacji systemu monitorowania zmian klimatycznych i innych zmian środowiska, które mogą stanowić dla ludzi zagrożenie.
Odpowiedni dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, pozwoli zsynchronizować wysiłki na rzecz ochrony środowiska naturalnego i rozplanować globalny podział ról (oraz bieżącą jego weryfikację).

Wszystko to ma przyczynić się do zapewnienia stabilności w przestrzeni kosmicznej - by panował tam ład, porządek, a przestrzeń była wolna od zagrożeń wynikających  zarówno z nie zabezpieczonych "kosmicznych śmieci", jak i wykorzystaniu urządzeń kosmicznych do planowania aktów terroru, a także - bardziej ogólnie - do niedopuszczenie do "wyścigu zbrojeń"- choćby w uzbrojenie to miało charakter badawczo-technologiczny. Pamiętajmy jednak, że to właśnie podstawa zastosowania broni masowego rażenia (dzięki właściwym informacjom zwiększającym skuteczność jej wykorzystania).

Polityka kosmiczna prezydenta Obamy to bardziej maraton niż sprint. Nie narzuca morderczego tempa znanego z czasów zimnej wojny, lecz stawia na wolniejszy, lecz długodystansowy bieg - i to wspólny (w ramach jednego "maratonu", choć przecież osobno), bo liczy się przede wszystkim uczestnictwo.
W czasach kryzysu takie rozwiązanie wydaje się rozsądne z ekonomicznego punktu widzenia, a rozszerzenie zastosowania satelitów do monitorowania stanu środowiska naturalnego pozwala rozbudować bazę interesariuszy.
Co w końcu ważne - zastosowanie globalnego partnerstwa w globalnym monitoringu to korzyść dla państw mniejszych i słabszych ekonomicznie. Dla większych - możliwość wykorzystania efektu synergii i znaczne zyski polityczne (w przypadku udanych projektów) oraz optymalizacji kosztów na badania i rozwój.

Czy założenia polityki kosmicznej prezydenta Obamy mają zostać zrealizowane? I czy ścisła międzynarodowa współpraca dla "dobra naszego i waszego" ma szansę się ziścić? Pamiętajmy, że Unia Europejska zaczęła się od bardzo pragmatycznej EWWiS i koordynacji produkcji węgla i stali, a więc - wspólnego (całkiem policzalnego) interesu.
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  Barack Obama  
Panstwa:  Stany Zjednoczone  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Według najnowszego sondażu w wyborach na prezydenta Republiki w drugiej turze zwyciężyłby François Hollande z wynikiem 58% nad Nicolasem Sarkozym (42%). Co zaskakujące, największy rywal Hollande’a nie potwierdził zamiaru ubiegania się o reelekcję. Zdaniem ekspertów nastąpi to...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny