|
"To nie my jesteśmy winni, że w Państwie Związkowym Białorusi i Rosji nie wszystko układa się tak jak powinno" - powiedział Aleksandr Łukaszenko podczas dzisiejszego (22.7) spotkania z sekretarzem unii celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu Siergiejem Głaziewem. REKLAMA
W rozmowie z deputowanym do rosyjskiej Dumy, białoruski prezydent zastrzegł, że wejście Mińska do unii celnej z Astaną i Moskwą było przez władze jego kraju postrzegane jako kolejny etap integracji w ramach Państwa Związkowego Białorusi i Rosji (ZBiR). "Nasza decyzja o przystąpieniu do unii nigdy nie opierała się na egoistycznej chęci realizowania tylko własnych interesów" - wyjaśnił Łukaszenko. Białoruski lider dodał, że ostatnie poważne trudności i napięcia w relacjach na linii Mińsk-Moskwa nie powstały z winy Bialorusi. "Nie mieliśmy i nie mamy jednak zamiaru niszczyć Państwa Związkowego. Powstało ono przecież w tym celu, aby dać dobry przykład. Niestety - do tej jednak pory dzieje się na odwrót. Jeżeli więc pojawią się możliwości postępu w innych dziedzinach naszej integracji, Białoruś nie będzie się temu przeciwstawiać" - tłumaczył rosyjskiemu sekretarzowi unii celnej.
Łukaszenko podkreślił, iż Mińsk nie zamierza odstąpić od umów, które w ostatnich latach zawarł z Rosją, ale w ocenie procesów integracyjnych na obszarze poradzieckim będzie opierał się na swoich interesach narodowych. "Gdy otwarcie zaczynają mówić nam, iż znajdujemy się na ławce rezerwowych, to głęboko się z tym nie zgadzamy. Ale, aby nie zniszczyć tego, co do tej pory osiągnęliśmy w integracji, będziemy się starać przezwyciężać te trudności. (...) Dość daleko zaszliśmy na drodze integracji z Rosją i mamy w tej sprawie określone umowy. Jak moglibyśmy więc ponownie zbudować granicę ze Wschodem? Wymagałoby to przecież odstąpienia od podpisanych wcześniej umów" - zauważył prezydent naszych wschodnich sąsiadów. Oceniając pierwsze tygodnie funkcjonowania unii celnej z Kazachstanem i Rosją Łukaszenko przyznał, iż na obecną chwilę nie przyniosła ona Białorusinom wielkich korzyści, ale i wielkich strat. "Pracujemy z oczekiwaniem, że będzie jednak lepiej" - podsumował. Z kolei rosyjski sekretarz unii poinformował białoruskiego przywódcę, że przed gospodarczym związkiem Astany, Mińska i Moskwy leżą spore szansę na dynamiczny rozwój, a w najbliższych 5 latach stopa przyrostu PKB w trzech krajach może sięgnąć nawet 15 proc. Na podstawie: belta.by, president.gov.by Na zdjęciu: Aleksandr Łukaszenko i sekretarz unii celnej Białorusi, Kazachstanu i Rosji Siergiej Głaziew, Mińsk 22 lipca, za: president.gov.by |