23 lipiec 2010
-
IAR
W Zatoce Meksykańskiej rozpoczęła się ewakuacja statków stacjonujących w rejonie uszkodzonego szybu naftowego BP. Powodem jest zbliżający się tropikalny sztorm Bonnie.

Plamy ropy na morzu w Zat. Meksykańskiej: źródło wikipedia commons
Eksperci uspokajają jednak, że nie nie powinno dojść do ponownego wycieku ropy. Sztorm Bonnie powstał nad wyspami Bahama. Towarzyszą mu intensywne opady deszczu i wiatr o prędkości ponad 65 kilometrów na godzinę. Bonnie ma dotrzeć w rejon uszkodzonego szybu naftowego jutro w ciągu dnia. Dlatego admirał straży przybrzeżnej Thad Allen nakazał większości stacjonujących w tym rejonie statków odpłynąć na spokojniejsze wody. Oznacza to, że przez kilka dni, zatkany metalową kopułą szyb naftowy nie będzie monitorowany.
Eksperci rządu USA oraz koncernu BP uspokajają jednak, że nic złego nie powinno się przydarzyć bo na głębokości półtora kilometra skutki sztormu nie będą odczuwalne. Ewakuacja spowoduje jednak wstrzymanie prac nad dodatkowymi odwiertami, które posłużą do zabetonowania uszkodzonego szybu.
Oznacza to, że trwałe zatamowanie wycieku opóźni się o 10 do 12 dni.