Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Dyrektor generalny BP negocjuje warunki odejścia

Dyrektor generalny BP negocjuje warunki odejścia


25 lipiec 2010
A A A

Dyrektor generalny koncernu naftowego BP Tony Hayward negocjuje warunki odejścia z firmy.
ImageOficjalne oświadczenie w tej sprawie ma zostać wydane w ciągu 24 godzin - twierdzi BBC. Nieoficjalnie wiadomo, że ma go zastąpić Amerykanin Bob Dudley, odpowiedzialny za usuwanie plamy ropy w Zatoce Meksykańskiej.

Dziś "Sunday Telegraph" podał, że pracujący dla BP od 28 lat Tony Hayward, który jest ostro krytykowany przez opinię publiczną za działania w Zatoce Meksykańskiej, ma zrezygnować zanim koncern ogłosi wyniki finansowe za pierwsze sześć miesięcy tego roku. Ma to nastąpić we wtorek. W raporcie ma się znaleźć informacja o kosztach naprawy uszkodzonego odwiertu, z którego wycieka ropa naftowa zanieczyszczająca ocean, a także odszkodowania i kary. Szacunki mediów mówią o 30 miliardach dolarów, czyli 93 miliardy złotych.

"Sunday Telegraph" twierdzi, że wysokość odprawy należnej Haywardowi przy rozwiązywaniu umowy o pracę może być przedmiotem sporu. Zdaniem gazety Hayward dostanie jedynie minimalną należną mu kwotę, czyli milion funtów, co w przeliczeniu daje niecałe pięć milionów złotych.
Koncern BP oświadczył ostatnio że Tony Hayward ma pełne wsparcie zarządu i menedżerów.