29 lipiec 2010
-
IAR
Władze Pakistanu utworzyły dwie komisje śledcze, które mają wyjaśnić przyczyny wczorajszej katastrofy lotniczej pod Islamabadem. Zginęło w niej ponad 150 osób. Jedna z komisji ma zbadać, czy przyczyną wypadku nie był sabotaż lub próba wykorzystania samolotu jako „żywej bomby". Bezpośrednio po katastrofie minister obrony Pakistanu wykluczył możliwość sabotażu.

Samolot linii Airblue: źródło wikipedia commons
Komisja zajmująca się ewentualnym sabotażem, jako przyczyną katastrofy, ma przede wszystkim wyjaśnić dlaczego samolot wleciał w zamkniętą dla ruchu lotniczego przestrzeń powietrzną znajdującą się w pobliżu pałacu prezydenckiego oraz gmachów rządowych. Maszyna została co prawda skierowana na zapasowy pas z powodu złych warunków atmosferycznych i nie leciała najczęściej używanym korytarzem powietrznym, ale to nie wyjaśnia, dlaczego znalazła się w strefie zamkniętej dla lotów.
Śledczy z tej komisji mają ustalić, czy nie doszło do próby porwania samolotu i uderzenia przy jego pomocy w gmachy rządowe. Druga komisja śledcza zajmie się szukaniem usterki w działaniach urządzeń pokładowych. Część ekspertów twierdzi bowiem, że w warunkach, które panowały wczoraj w Islamabadzie samolot mógł bezpiecznie wylądować. W niektórych komentarzach pojawiła się sugestia, że przyczyną katastrofy mogły być kłopoty z ciśnieniem w kabinie pilotów lub usterka wysokościomierza.