|
Włosi będą się musieli obyć w tym roku bez 2 000 barmanów i 2 250 pielęgniarek |
|
|
|
IAR
|
|
30.07.2010. |
|
Jak wynika z najnowszego raportu tamtejszego Ministerstwa Pracy, są zawody, w których popyt wciąż przerasta podaż. REKLAMA
 We Włoszech brakuje m.in. pielęgniarek: źródło wikipedia commons Planuje się, że jeszcze w tym roku głównie średnie i małe przedsiębiorstwa zgłoszą zapotrzebowanie na 150 tysięcy nowych pracowników. Wiadomo już jednak, że na ponad jedną czwartą z tych ofert nie będzie kandydatów. Największe rozczarowanie spotka warsztaty samochodowe, które potrzebują czterech tysięcy pracowników, ponieważ zgłosi się ich nie więcej niż tysiąc. Zawiedzione będą prywatne kliniki i przychodnie, gdzie jest praca dla czterech i pół tysiąca pielęgniarek, zgłosi się bowiem zaledwie połowa. We Włoszech brakuje też informatyków, farmaceutów i akwizytorów, a nawet chętnych na kierownicze stanowiska. Zjawisko, dość niezrozumiałe w sytuacji wzrostu bezrobocia, tłumaczy się m. in. faktem, że wszystkie te oferty dotyczą pracy na czas określony.
|
|
|