03 sierpień 2010
-
IAR
Firma BP przygotowuje się do ostatecznego zatkania wycieku ropy z zatopionej platformy wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej. Akcja „static kill" - statyczny koniec - ma się rozpocząć jeszcze dziś.

Plamy ropy na morzu w Zat. Meksykańskiej: źródło wikipedia commons
Będzie to pierwsza z dwóch planowanych operacji ostatecznego likwidowania wycieku. Prace potrwają od około 30 do 60 godzin. Najpierw trzeba jednak przeprowadzić test szczelności, dopiero potem będzie można do platformy wtłoczyć gęstą substancję, tzw. płuczkę wertniczą, która zablokuje wyciek. „Myślę, że wszyscy chcielibyśmy mieć to już za sobą, i to jak najszybciej" - mówił koorydujący operację emerytowany generał Straży Przybrzeżnej Thad Allen.
Drugim etapem operacji będzie wywiercenie szybu awaryjnego i wtłoczenie od spodu płuczki wiertniczej i cementu. Ma to nastąpić za niecałe dwa tygodnie.
Zdaniem rządowych ekspertów w Waszyngtonie, był to największy niezamierzony wyciek ropy w historii. Od 20 kwietnia do Zatoki wylało się 4,9 miliona baryłek ropy (2,24 mld litrów) ropy. Jedyny większy wyciek odnotowano w Zatoce Perskiej w 1991, gdy irackie wojska podczas wojny zniszczyły instalancje wiertnicze. Wtedy wylało się około 8 milionów baryłek ropy; było to jednak działanie celowe.