Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Le Figaro o sukcesach wielkich francuskich koncernów


11 sierpień 2010
A A A

Dziennik „Le Figaro” poświęca swój dzisiejszy komentarz redakcyjny „Francji, która wygrywa”. Gazeta pisze o światowych sukcesach wielkich francuskich koncernów, ale równocześnie krytykuje niewystarczający dynamizm mniejszych firm znad Sekwany.

Image„Le Figaro” pisze, że mimo krótszego niż gdzie indziej czasu pracy, mimo archaizmu związków zawodowych, wielkie francuskie koncerny triumfują na świecie. Gazeta przytacza najnowszy tego przykład - nabycie przez koncern GDF Suez brytyjskiego przedsiębiorstwa International Power i powstanie w ten sposób drugiego co do wielkości na świecie producenta energii elektrycznej.

Do największych firm świata w dziedzinie energii należą też EDF, Total i Areva. Pozwala to komentatorowi „Le Figaro” mówić nie bez dumy o „fladze francuskiej powiewającej na podium światowego przemysłu energetycznego”. Firmy będące „światowymi gwiazdami” ma Francja również w wielu innych dziedzinach gospodarki. Gazeta uważa, że istotne znaczenie ma obecność państwa w kapitale licznych koncernów. „Le Figaro” martwi się natomiast o małe francuskie firmy, który trudniej jest - w przeciwieństwie na przykład do ich konkurentów niemieckich - wejść na zagraniczne rynki.