Francuzi dyskutują nad miejscami, w których narkomani mogliby używać narkotyków
-
IAR
Francuska prawica jest podzielona w kwestii stworzenia miejsc, w których narkomani mogliby używać narkotyków. Propozycji Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie przeciwny jest premier François Fillon.
Propozycję stworzenia we Francji miejsc, gdzie narkomani mogliby wstrzykiwać sobie narkotyki w lepszych niż na ulicy warunkach higienicznych, wysunęła minister zdrowia Roselyne Bachelot. Miałoby to pomóc w walce z epidemią AIDS. Bachelot została jednak przywołana do porządku przez premiera Fillona. Jego biuro oświadczyło, że tego typu miejsca „nie są potrzebne” i że priorytetem władz jest „ograniczanie użycia narkotyków, a nie jego wspieranie, a nawet organizowanie”.
Tego samego zdania jest czternastu deputowanych prawicowych, którzy w specjalnym oświadczeniu opowiedzieli się przeciwko propozycji swojej partyjnej koleżanki. Propozycję Roselyne Bachelot poparła natomiast sekretarz stanu do spraw rodziny Nadine Morano, a także prawicowy mer Marsylii Jean-Claude Gaudin. Niektórzy komentatorzy uważają, że minister zdrowia padła ofiarą „zakrętu w prawo” Nicolasa Sarkozy’ego, który przygotowuje się już do wyborów prezydenckich 2012 roku.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy