W Birmie zaostrza się cenzura mediów
-
IAR
Władze birmańskie nie ustają z cenzurą i zakazały na czas nieokreślony wydawania tygodnika "The Modern Times Journal". To czwarty tytuł prasowy, który w ciągu ostatnich sześciu tygodni zawiesiła birmańska cenzura podległa rządzącej krajem juncie wojskowej.
Birmańska dyktatura uważana jest za jedną z najokrutniejszych na świecie. Obawy społeczności międzynarodowej budzą dążenia junty do uzyskania broni nuklearnej.
Powodem zawieszenia "The Modern Times Journal" była zmiana tytułu jednego z artykułów bez powiadomienia o tym cenzury. Nowy tytuł brzmiał "Czy powróci wrzesień?". Artykuł nie nawiązywał do Szafranowej Rewolucji z września 2007 roku, ale jego tytuł został uznany przez władze za prowokację. Zawieszenie wydawania czwartego w ciągu ostatnich tygodni tytułu wskazuje, iż junta nie chce dopuścić przed wyznaczonymi na 7 listopada wyborami powszechnymi do jakiejkolwiek liberalizacji w mediach.
Obserwatorzy wydarzeń w Birmie podkreślają, że w warunkach stworzonych obecnie przez reżim przeprowadzenie wolnych i uczciwych wyborów jest niemożliwe. W więzieniach z powodów politycznych przebywa około dwóch tysięcy przedstawicieli opozycji, a przywódczyni największej partii opozycyjnej i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi (czyt. Ong San Su Czi) pozostaje w areszcie domowym. Zakazane są przedwyborcze wiece, a rządząca junta przepłaca, ale i zastrasza ludność żądając od obywateli głosowania na popierane przez wojskowych marionetkowe ugrupowania polityczne. Opozycja jest przekonana, że ogłaszając wybory junta chce jedynie utrwalenia swej władzy.


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły