W Pakistanie doszło do kolejnego w ostatnich dniach zamachu
-
IAR
W Pakistanie nawiedzonym przez katastrofalną powódź doszło do kolejnego w ostatnich dniach zamachu. W jego wyniku zginęły trzy osoby, a kilkanaście zostało rannych. Mimo powodzi talibowie nie zaprzestają ataków terrorystycznych.
Ataku dokonano z pomoca zdalnie detonowanego ładunku w rejonie plemiennym Kurram na pograniczu pakistańsko-afgańskim. W chwili wybuchu w jednej z miejscowości obradowała prorządowa rada plemienna - dżirga. Jej członkowie debatowali nad możliwością usunięcia talibów z okolicznych osad. W zamachu zginął między innymi miejscowy nauczyciel, który był mediatorem między starszyzną plemienną i ekstremistami.
Zamachy dokonywane w Pakistanie mimo trwającej powodzi, ofiar w ludziach oraz ogromnych strat materialnych dowodzą, że talibowie zamierzają wykorzystywać trudną sytuację kraju dla pogłębienia chaosu i utrudnienia akcji pomocowej. Korzystając z zaangażowania armii w akcję ratowniczą próbują usuwać swych politycznych przeciwników i umacniać swe wpływy poprzez zastraszanie ludności. Przedstawiciele pakistańskiej armii zapowiadają jednak, że powódź nie doprowadzi do ograniczenia prowadzonych przez wojsko akcji skierowanych przeciw ekstremistom.


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły