Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Robert D. Kaplan: Na wschód od Tatarii. Podróże po Bałkanach, Bliskim Wschodzie i Kaukazie Drukuj Email
( 5 głosów)




Wydawnictwo Czarne   
26.08.2010.

Amerykański dziennikarz, podróżnik, publicysta polityczny, autor książki, która podobno zmieniła amerykańską politykę na Bałkanach, znowu zjawia się  w polskich księgarniach. Tym razem z relacją  z podróży z 1998 roku – podróży po Bliskim Wschodzie, którą zaczął w Rumunii, a zakończył w Nagornym-Karabachu, kraju z rządem, parlamentem i flagą.

REKLAMA

W kraju, którego istnienia nie uznaje żadne inne państwo na świecie. „Chciałem zobaczyć na własne oczy przyszłe granice Europy.” – pisze Kaplan. A zobaczyć świat oczyma Kaplana to być prowadzonym przez intuicję, którą Kaplan jako jeden z niewielu dziennikarzy ewidentnie ma. Syn kierowcy ciężarówki, dorastający w domu pełnym książek historycznych, przewidział tak wiele zdarzeń w rejonach, których nie ma w głównych wydaniach wiadomości, że „Na wschód od Tatarii” czytamy jak tajemniczy przewodnik po krańcach znanego nam świata. Detale wyłuskiwane  z krajobrazów i rozmowy z ludźmi zawsze prowadzą Kaplana do lapidarnie ujmowanych wniosków. A te bywają krańcowo niepoprawne politycznie. „Demokracja może bujnie rozkwitnąć w Europie Środkowej... ale w większości krajów Bliskiego Wschodu w pierwszej dekadzie XXI stulecia wciąż będzie, niestety, czystą abstrakcją.”

ImageSpodziewajmy się zatem dyskusji podobnych tym, które wywołały jego „Bałkańskie upiory”. Bo Kaplan pomimo  analizy historycznej i kulturowej popartej niesamowitą erudycją potrafi zastrzelić prostymi obrazowymi zdaniami: „Taksówkarze i waluciarze zachowywali się jak wygłodniałe zwierzęta. Kobiety w plastikowych klapkach i utytłanych sukienkach snuły się jak lunatyczki. A cały ten tłum zdawał się rozpływać w nicość na tym rozpalonym pustkowiu udającym port lotniczy w głębokim interiorze kontynentalnej Azji.” Zapewne tak jak po wydaniu „Bałkańskich upiorów” niektórzy publicyści w Polsce obruszą się, stwierdzając „Wyobraźmy sobie, że tak zachodni korespondenci piszą o Polsce w latach 80.” Cóż, taka uroda tej porywającej książki, trochę przewodnika, trochę pamiętnika a trochę zbioru wywiadów, napisana – ma się wrażenie – przez cynicznego politologa z irokezem na głowie.  Z Kaplanem jest tak jak ze szpinakiem – albo kochasz albo nienawidzisz – tertium non datur.

Kilkanaście tygodni temu w Erewaniu zapytałem mojego przyjaciela, jak obecnie wygląda sytuacja opozycji politycznej w Armenii. Towarzystwo przy stole zamilkło. Identyczny efekt mogło wywołać tylko pytanie o pornografię dziecięcą. Po minucie krepującej ciszy przyjaciel stwierdził: U nas nie ma opozycji.  W ułamku sekundy wszyscy powrócili do opisu starożytnych zabytków pierwszego chrześcijańskiego państwa na świecie, zachwalając miejsca, które powinniśmy odwiedzić.  Czytając Kaplana cieszę się, że to on w naszym imieniu,  mam na myśli ludzi z tzw. Zachodu, zadawał tego typu pytania. Z kolei adresaci tych pytań, to osobna kategoria ludzi, których pieczołowicie wyszukał autor „Na wschód od Tatarii”. Od ukrytych w zakamarkach uniwersytetów intelektualistów po przywódców politycznych – cała galeria typów i postaci. Są w niej fascynujące osoby z otwartymi umysłami, jak i odrażający w swym myśleniu i działaniu nowocześni szowiniści.

Ziemia zniszczona sztucznymi nawozami, przesiąknięta ropą naftową z resztkami niedokończonych przemysłowych budowli,  to postsowiecki krajobraz, w którym autor „Bałkańskich upiorów” szuka znaków przemiany. Wyjątkowość Kaplana polega na tym, że je bezbłędnie znajduje. I nie tylko. Kaplan wieszczy z nich losy tamtej części świata. Kiedy napisał „Bałkańskie upiory” nikt nie wierzył  w tak dramatyczny rozwój sytuacji na Bałkanach. Niestety to Kaplan miał rację. A widok Prezydenta Clintona z książką Kaplana w dłoni dał wszystkim pewność, że to jej lektura przestraszyła Biały Dom na tyle, że Amerykanie nie interweniowali na Bałkanach.

To z tego powodu, a pewnie trochę z poczucia odpowiedzialności za amerykańskie zaniechanie, Kaplan do dziś, nawet w przedmowie do „Na wschód od Tatarii”, zapewnia Czytelników cytując Isaiaha Berlina; „Znajomość najgorszej prawdy nie oznacza uwolnienia się od jej konsekwencji, ale znajomość ta lepsza jest od niewiedzy”. Amerykanie mieli dostęp do „Na wschód od Tatarii” i kolejny raz go nie zrozumieli. Szkoda. Wiedzieliby czym się skończy w 2008 roku niespodziewany atak Gruzinów na Południową Osetię, którego rocznica właśnie teraz ma miejsce. Fenomenalny polityczny węch każe Kaplanowi spotkać się z jedynym, jego zdaniem, sensownym politykiem w Gruzji – mało wtedy znanym... Micheilem Saakaszwilim. Sytuację w opisywanych krajach zmieniły na pewno zamachy na World Trade Center i wojny w Iraku oraz w Afganistanie, ale wnioski z jej lektury są aktualne. Po pierwsze: wartości demokratyczne nie są uniwersalne. Są narody na świecie, które będą się nimi posługiwać, ale nigdy ich nie zrozumieją. Po drugie: historia i tradycja to potężna siła. Jakiekolwiek działania wbrew nim są skazane na porażkę. Po trzecie; aby zrozumieć i poznać w pełni sens opisywanego świata oprócz pisarskiego talentu i dziennikarskiego węchu niezbędny jest kontakt bezpośredni. Kiedy Kaplan wsiada na rozpadający się statek do Turkmenistanu, łapówką zdobywając miejsce do spania w otoczeniu przemytników i przestępców, kiedy spędza dramatyczne chwile w podróży i w tanich hotelach, to gromadzi doświadczenia i wiedzę, której nie mają politycy i dziennikarze w dużych miastach Ameryki i Europy. Czytelnicy Kaplana, ale też Kapuścinskiego, wiedzą że bez tej wiedzy nie ma prawdziwego zrozumienia narodów i krajów leżących „na wschód od Tatarii”.

Paweł „Paulus” Sulik

Robert D. Kaplan, Na wschód od Tatarii. Podróże po Bałkanach, Bliskim Wschodzie i Kaukazie.  Z angielskiego przełożył Janusz Ruszkowski, wyd. Czarne, Wołowiec 2010

 

Drukuj Email
 
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Kancelaria Premiera zaprzecza informacjom opublikowanym w niedzielnym wydaniu La Repubblica. Zgodnie z doniesieniami dziennika, podczas nieoficjalnego spotkania Mario Montiego z przedstawicielką związków zawodowych Susanną Camusso, przełamany został impas w rozmowach nad planowaną reformą...
więcej...
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny