Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Daleki Wschód Karzaj skrytykował amerykańską strategię wojny z talibami

Karzaj skrytykował amerykańską strategię wojny z talibami


30 sierpień 2010
A A A

Afgański prezydent kolejny raz skrytykował amerykańską strategię wojny z talibami w jego kraju.
ImageHamid Karzaj powiedział, że zachodnie wojska muszą dokładnie przemyśleć swoją taktykę i ją zmienić. O krytyce, jaką wygłosił Hamid Karzaj, poinformowało jego biuro prasowe. Słowa te miały paść w czasie spotkania afgańskiego prezydenta z goszczącym w Kabulu szefem niemieckiego parlamentu. Według Karzaja, ostatnie osiem lat walk w afganskich wioskach przyniosło jedynie straty wśród cywilów. Nie osiągnięto natomiast żadnych z zakładanych przez NATO celów.

To nie pierwsze w ostatnim czasie tak ostre słowa Hamida Karzaja. Afgański prezydent skrytykował ostatnio zapowiedzi prezydenta Baracka Obamy o rozpoczęciu wycofywania się z Afganistanu w lipcu 2011 roku. Karzaj twierdzi, że daje to oręż do ręki talibom.

Za miesiąc w Afganistanie mają zostać przeprowadzone wybory parlamentarne. Komentatorzy spodziewają się , że do tego czasu afgański prezydent jeszcze wielokrotnie będzie krytykował zachód, by przypodobać się Afgańczykom i sprawić, by głosowanie wygrały lojalne wobec niego ugrupowania.