Władze indyjskiego stanu Bihar zaapelowały do maoistycznych rebeliantów o rozmowy, które doprowadzą do uwolnienia trzech policjantów porwanych przed tygodniem
REKLAMA
W przypadku wypuszczania na wolność porwanych władze gwarantują bezpieczeństwo porywaczom. Rebelia maoistyczna uważana jest za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego Indii. Maoiści, którzy przed tygodniem porwali czterech policjantów żądają wypuszczenia na wolność ośmiu członków ruchu maoistycznego aresztowanych przez policję. W piątek odnaleziono ciało jednego z porwanych z listem, w którym maoiści zapowiedzieli, iż zabiją pozostałych porwanych w przypadku niespełnienia ich żądań.
Apel władz Biharu wsparły wszystkie partie polityczne działające w tym stanie. W Biharze narasta niezadowolenie ludności, która uważa, że władze nie są w stanie poradzić sobie z maoistyczną rebelią. Siłę maoistów potwierdza generał Ashok Mehta, ekspert od spraw bezpieczeństwa: "Oni są w stanie okresowo przeprowadzać spektakularne ataki na posterunki policyjne". Właśnie w czasie ataku na posterunek policji doszło do porwania czterech funkcjonariuszy. Dotychczasowe próby uwolnienia porwanych okazały się nieskuteczne, mimo zaangażowania do akcji dużych oddziałów policji i dwóch helikopterów. Maoiści twierdzą, że występują w obronie ludności pozbawianej ziemi pod inwestycje przemysłowe. Władze oraz korporacje przemysłowe przekonują, że maoiści opóźniają industrializację kraju.
Ach te władze indyjskie, ciągle jakichś "maoistów" widzą. "Maoiści twierdzą, że występują w obronie ludności pozbawianej ziemi pod inwestycje przemysłowe." - niezupełnie. Rzekomi "maoiści" to wywłaszczona ludność pozakastowa, która ma wspólnego z Mao Tse-Tungiem tyle co Bolesław Chrobry. "Władze oraz korporacje przemysłowe przekonują, że maoiści opóźniają industrializację kraju." - Mocni są z tym opóźnieniem industrializacji kraju, czemu miałoby im na tym zależeć? Czy ktoś z czytających forum psz.pl sądzi, że komukolwiek zależy na tym, żeby tak po prostu na złość zrobić krajowi, w którym się mieszka? Czy ktoś bez powodu nagle chwyta za broń i walczy z najliczniejszą armią świata i najpotężniejszymi światowymi korporacjami wydobywczymi? Trochę śmierdzi "standardowym" wywłaszczeniem bezbronnej ludności plemiennej, oprawionym w w propagandowe: "uuuu, maoiści", nie? Gdyby to było w Gudżaracie to Delhi winiłoby: "islamskich bojowników" albo "terrorystów", na co hinduska większość odpowie pogromami muzułmanów. W każdym razie zniszczenie ostatnich naturalnych terenów w Indiach pod "industrializację" (czytaj: oddanie tej Ziemii zachodnim korporacjom za łapówki) pogrąży kraj w jeszcze większej ruinie ekologicznej. Ale nie ma co się martwić! Za 4 lata rządzić będzie opozycja, albo i nic się nie zmieni, z braku alternatywy, bo prości, niewykształceni mieszkańcy Indii w dużej większości nie mają bladego pojęcia co się dzieje w ich kraju.
Komisja Europejska (KE), poinformowała w piątek (03.02) o ograniczeniu dostaw gazu przez rosyjski Gazprom. Powodem są mrozy jakie utrzymują się w na wschodzie Europy. Niemieckie koncerny E.ON i RWE skarżą się, że podaż gazu może spaść nawet o 30 proc.
Mądrzy ludzie powiadają, że krowa która dużo ryczy mało mleka daje. Od kilku tygodni przysłowie to można rozważać analizując zmiany na ukraińskiej scenie politycznej, zarówno te zapowiadane, jak i te, które już zostały przeprowadzone.