Od stu dni trwają antyindyjskie protesty w Kaszmirze. Zginęły w nich już 104 osoby
REKLAMA
Tylko dzisiaj według rozbieżnych danych śmierć poniosło od dwóch do czterech osób. Mimo ofiar protestujący mieszkańcy Kaszmiru masowo odpowiadają na apele separatystów, by kontynuować demonstracje.
Już od tygodnia w 30 miastach i osadach Kaszmiru trwa całodobowa godzina policyjna. Patrole sił bezpieczeństwa próbujące zmusić Kaszmirczyków do jej przestrzegania obrzucane są kamieniami. Na ataki policja odpowiada gazem łzawiącym oraz strzałami. Pytany przez dziennikarzy o możliwości dialogu z separatystami proindyjski polityk kaszmirski Farooq Abdullah stawia pytanie o to, czego chcą separatyści i odpowiada: „Czy mam oddać Kaszmir Pakistanowi? Czy mam przeprowadzić referendum? Czy mam dać im wolny i niezależny Kaszmir? My jesteśmy częścią tego narodu. I to jest w naszych głowach. Tamci ludzie myślą inaczej.”
Konflikt pomiędzy muzułmańską większością i indyjską administracją trwa w Kaszmirze od 60 lat. Obszar ten jest także przedmiotem sporu terytorialnego pomiędzy Indiami i Pakistanem. W przeszłości oba kraje stoczyły trzy wojny o to terytorium. Rezolucja Rady Bezpieczeństwa sprzed kilkudziesięciu lat wzywała Indie do przeprowadzenia referendum, w którym miejscowa ludność określiłaby status terytorialny niespokojnego obszaru. Nie zostało ono dotąd przeprowadzone.
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...