06 listopad 2010
-
IAR
Grupa Wyszehradzka jest podzielona w kwestii ewentualnej zmiany w Traktacie z Lizbony.

W Karlowych Warach zakończył się szczyt prezydentów Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Bronisław Komorowski podczas konferencji kończącej szczyt zadeklarował, że w związku z europejskim kryzysem, Wspólnota powinna wyciągać wnioski.
"Trzeba się zabezpieczyć przed ponownym ryzykiem, jakie ostatnio przeżywaliśmy, dlatego Polska jest otwarta na rozmowę o zmianach w traktacie lizbońskim, które by doprowadziły do większego zdyscyplinowania krajów, których niekoniecznie trafne decyzje gospodarcze i finansowe dzisiaj tworzą ryzyko dla wszystkich" - powiedział. Z kolei prezydent Czech Vaclav Klaus jest sceptycznie nastawiony do zwiększenia integracji europejskiej.
Przypomniał, że Czechy podpisały Traktat z Lizbony jako ostatni kraj Wspólnoty i obiecywano wówczas, że będzie to granica integracji. "Jesteśmy najmniej zainteresowani z naszych czterech krajów tym, aby dyskutować na nowo o Traktacie z Lizbony, który doprowadzi do dalszych systemowych zmian zwiększających poziom integracji europejskiej" - powiedział prezydent Czech. Przywódcy Unii Europejskiej zdecydowali podczas szczytu Wspólnoty w zeszłym tygodniu, że do grudnia zostaną opracowane małe zmiany Traktatu z Lizbony. Przewodniczący rady Europejskiej Herman von Rompuy do czasu kolejnego szczytu w grudniu ma opracować koncepcję ograniczonych zmian traktatowych, tak, by stworzyc podstawy prawne stałego antykryzysowego mechanizmu ratowania krajów strefy euro.