|
W Seulu rozpoczyna się dziś dwudniowy szczyt G20 - grupy skupiającej 19 najbogatszych państw świata i największych wschodzących gospodarek oraz Unię Europejską. Konferencję zdominują kwestie reformy światowego systemu finansowego oraz narastającego protekcjonizmu w handlu międzynarodowym. REKLAMA
 fot. (cc) 7e55e brn, flickr Seulski szczyt przebiega w cieniu konfliktu pomiędzy Chinami i USA w kwestii polityki kursowej. Stany Zjednoczone oskarżają Chiny o zaniżanie wartości juana. Tymczasem Amerykańska Rezerwa Federalna (Fed) podjęła ostatnio decyzję o ilościowym poluzowaniu polityki monetarnej, co osłabiło kurs dolara. Uczestnicy szczytu G20 w Seulu mają wypracować strategie, która w przyszłości pozwoliłaby na zapobieganie tzw. wojnom walutowym. Amerykański prezydent Barack Obama ma poruszyć m.in. ten temat podczas spotkań dwustronnych z niemiecką kanclerz Angelą Merkel oraz prezydentem Chin Hu Jintao. Jak informowano wcześniej, za reformą światowego systemu finansowego opowiadają się państwa należące do grupy rozwijających się potęg gospodarczych - Brazylia, Rosja, Indie i Chiny (BRIC). Szczyt zakończyć ma podpisanie tzw. deklaracji seulskiej, która ma wyznaczyć kierunki reform globalnego systemu monetarnego. Osiągnięcie porozumienia nie będzie jednak łatwe. Przez dwa dni przedstawiciele 20 delegacji prowadzić będą intensywne negocjacje na temat treści dokumentu końcowego. W opinii ekspertów, rozbieżne interesy najbogatszych państw świata i najbardziej dynamicznie rozwijających się gospodarek, stanowią poważny problem w osiągnięciu porozumienia, które wyznaczyć ma kierunki reform m.in.światowego systemu finansowego. Duncan Innes-Ker z „Economist Intelligence Unit” w wywiadzie dla Polskiego Radia zwraca uwagę, że kluczową rolę podczas seulskiego szczytu odegrają Chiny. "To druga gospodarka świata, jeden z największych wierzycieli rządu amerykańskiego. Każdy będzie chciał negocjować z Chinami, jednakże elastyczność Chin w negocjacjach gospodarczych jest bardzo ograniczona”- mówi ekspert. Jednym z najważniejszych problemów w osiągnięciu consensusu będą kwestię walutowe. USA oskarżają Chiny o zaniżanie wartości juana. Przed szczytem G20 amerykańskie władze podjęły działania, które doprowadzą do obniżenia wartości dolara, co oburzyło nie tylko Chiny, lecz także i część państw europejskich. "Wprowadzenie zmian w światowym systemie finansowym to jeden z najważniejszych tematów . W praktyce osiągnięcie porozumienia w kwestii konkretnych reform będzie jednak niezwykle trudne. Na pewno odbędzie się szeroka dyskusja. Trzeba jednak pamiętać, że wiele państw uczestniczących w szczycie G20 ma bardzo rozbieżne interesy” - dodaje Innes-Ker. Spotkanie w Seulu dostarczyć ma konkretnych mechanizmów, które pomogą długofalowo ustabilizować światową gospodarkę. Duże kontrowersje wśród państw- eksporterów takich jak Japonia, Chiny czy Niemcy, wzbudziła także amerykańska propozycja ustanowienia limitów nadwyżek handlowych. |