Białoruś chce w przyszłym roku kupować gaz w Rosji po cenach tegorocznych, a więc niższych.
REKLAMA
Poinformowały o tym mińskie media powołując się na wypowiedź premiera Białorusi. Siarhiej Sidorski zwrócił uwagę, że w Europie gaz kupowany u innych dostawców niż Gazprom jest często tańszy. Białoruś w tym roku płaci po 193 dolary za tysiąc metrów sześciennych gazu. Zgodnie z wieloletnim kontraktem w przyszłym roku cena miałaby wynieść 210-220 dolarów. Niektóre media informują, że rosyjski gaz dla Białorusi może kosztować nawet 250 dolarów za tysiąc metrów sześciennych.
Białoruś jest całkowicie uzależniona od dostaw gazu z Rosji. O ile ropę może kupić w Wenezueli i dostarczyć koleją czy ropociągiem Odessa-Brody do swoich rafinerii, o tyle dostawy gazu z innych źródeł niż rosyjskie -przynajmniej na razie - nie są możliwe.
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...