Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Oskar Pietrewicz: Chiński problem z koreańskim Machiavellim Drukuj Email
( 10 głosów)




Oskar Pietrewicz   
03.12.2010.
 1 2 3 >>>

Jak należy interpretować ostatnie kroki podejmowane przez Pjongjang? Czy presja pozostałych państw i świadomość konsekwencji eskalacji konfliktu pozwolą Pekinowi na kontynuowanie dotychczasowej polityki wobec Półwyspu Koreańskiego?

REKLAMA

Ostrzelanie przez północnokoreańską artylerię wyspy Yeonpyeong było wydarzeniem, które stało się tematem dnia serwisów informacyjnych z całego świata. W wyniku ponadgodzinnego ostrzału, który rozpoczął się we wtorek 23.11 o godz. 14:34 czasu miejscowego (6:34 czasu polskiego) zostało zniszczonych wiele budynków cywilnych i wojskowych oraz zginęło czterech obywateli Korei Południowej – dwóch żołnierzy i dwóch cywilów – a kilkanaście osób zostało rannych. W odpowiedzi na atak władze w Seulu zdecydowały się zareagować zbrojnie, ostrzeliwując północnokoreańskie wybrzeże oraz wysyłając myśliwce w rejon konfliktu. Pomimo emocjonalnych wypowiedzi prezydenta Korei Południowej Lee Myung-baka, podkreślających możliwość poważniejszej reakcji Seulu w razie wznowienia ostrzału, nie doszło do dalszej wymiany ognia. Starcie zbrojne w pobliżu spornej granicy zakończyło się, a konflikt wszedł w kolejny etap.

Image
wikipedia.org
Ze zrozumiałych względów wypowiedzi południowokoreańskich przedstawicieli były pełne głosów zdecydowanej krytyki i potępienia Korei Północnej. Szczególnie zwracano uwagę na to, że północnokoreański atak po raz pierwszy od czasów wojny koreańskiej z lat 1950-53 stanowił naruszenie integralności terytorialnej Republiki Korei. Podkreślono przy tym, że dotychczasowe prowokacje KRLD ograniczały się do potyczek morskich i pojedynczych strzałów w okolicy 38. równoleżnika. W odpowiedzi na te słowa Pjongjang, za pośrednictwem agencji KCNA poinformował, że ostrzał stanowił odpowiedź na rozpoczęte poprzedniego dnia na Morzu Żółtym manewry południowokoreańskie o kryptonimie Hoguk, w których wzięło udział 70 tys. żołnierzy. Jednak Korea Południowa, USA i wiele innych państw, a także większość ekspertów oceniło, że ćwiczenia stanowiły jedynie pretekst dla planowanego od dłuższego czasu północnokoreańskiego uderzenia.

Incydent z 23.11 spotkał się z krytyczną reakcją czołowych państw świata. Prezydent USA Barack Obama zdecydowanie potępił Koreę Północną i potwierdził zobowiązania sojusznicze Waszyngtonu wobec Seulu. Zaapelował również do społeczności międzynarodowej o wywarcie nacisku na północnokoreański reżim. Minister spraw zagranicznych Japonii Seiji Maehara określił incydent mianem „niewybaczalnego”, a jego rosyjski odpowiednik Siergiej Ławrow przestrzegł przed „kolosalnym niebezpieczeństwem”, do którego może doprowadzić eskalacja konfliktu. W oświadczeniach przedstawicieli państw Europy Zachodniej dominowała krytyka i zaniepokojenie działaniami Pjongjangu. Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon zaapelował do światowych mocarstw o odpowiedzialną reakcję na „najpoważniejszy incydent w regionie od zakończenia wojny koreańskiej”.

Krytyka stanowiska Chin i manewry amerykańsko-południowokoreańskie

Na tle powyższych wypowiedzi zauważalna była odmienna reakcja Chin. W odróżnieniu od natychmiastowej odpowiedzi obudzonego w środku nocy Baracka Obamy, chińskie władze unikały przedstawienia stanowiska, ograniczając się wyłącznie do informacji, że uważnie obserwują sytuację na Półwyspie Koreańskim. W rozmowie z południowokoreańskim ministrem spraw zagranicznych Kim Sung-hwanem ambasador ChRL w Seulu Zhang Xinsen wyraził nadzieję, że obecna sytuacja zostanie niezwłocznie rozwiązana oraz dodał, że Chiny będę nadal podejmować działania na rzecz pokoju i stabilności w regionie. Nieco bardziej rozbudowane było oświadczenie chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którego rzecznik Hong Lei najpierw wyraził zaniepokojenie sytuacją, a następnie wezwał oba państwa koreańskie do rozpoczęcia rozmów w celu uniknięcia podobnych incydentów w przyszłości.

Ostrożna postawa Chin została mocno skrytykowana zwłaszcza przez USA i Koreę Południową. Admirał Mike Mullen, głównodowodzący Kolegium Szefów Połączonych Sztabów wezwał Chiny do poparcia międzynarodowych starań na rzecz zaprzestania północnokoreańskich prowokacji. Liczni przedstawiciele amerykańskiej administracji stwierdzili, że USA oczekują jednoznacznego stanowiska Chin, w którym uwzględnione będzie rozróżnienie na agresora i ofiarę ataku. Argumentowali przy tym, że niezbędna jest również konkretna postawa Pekinu wobec sygnałów, wskazujących na rozwój północnokoreańskiego programu nuklearnego. Senator John McCain oskarżył Chiny o to, że nie zachowują się jak odpowiedzialne mocarstwo, a zezwalając na eskalację konfliktu działają w sprzeczności ze swoimi długoterminowymi interesami w regionie. Amerykańskich polityków wsparli liczni eksperci. Bruce Klingner z Heritage Foundation pokusił się nawet o stwierdzenie, że dotychczasowa polityka Chin pogłębia trudną sytuację na Półwyspie Koreańskim, a bagatelizowanie północnokoreańskich działań przez Pekin zachęca władze w Pjongjangu do dalszych prowokacji. Mniej zdecydowanie wypowiadali się Koreańczycy z Południa, aczkolwiek również w ich wypowiedziach były obecne niezadowolenie i rozczarowanie z powodu niedostatecznej reakcji Chin.



Drukuj Email
 
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny