Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Miłosz J. Zieliński: Wybory prezydenckie na Białorusi - relacja Drukuj Email
( 4 głosy)




Miłosz J. Zieliński   
24.12.2010.
Jeśli ktokolwiek miał nadzieję, że wybory na Białorusi będą wolne i nieskrępowane, był albo naiwny, albo okazał się zupełnym ignorantem. W żadnym wypadku nie można mówić o zeszłotygodniowym głosowaniu jako wydarzeniu, które choć w połowie spełniałoby standardy świata zachodniego.
REKLAMA
Głosowanie na Białorusi to festyn, a nie poważny proces, o którego niezakłócony przebieg dbają wszyscy świadomi obywatele. Największą bodaj korzyścią dla przeciętnego Białorusina wynikającą z wrzucenia głosu do urny jest fakt, że przy okazji może zjeść pirożki i draniki znacznie taniej niż zazwyczaj. Będzie przy tym obsługiwany przez Snieguroczkę, wnuczkę Dziada Mroza. Wypije potem setkę wódki, uśmiechnie się do milicjanta i pójdzie do domu cieszyć się z ciepłych kaloryferów, wody w kranie i 250 dolarów miesięcznej pensji.
To nie przesada. W dzień wyborów miejsca głosowania składają się z dwóch części. Jedna to izba z urnami, komisją i obserwatorami (czasami można dodać doń choinkę, o czym dalej), druga zaś to kram zaopatrzony lepiej niż większość sklepów. Nie może, co oczywiste, zabraknąć wódki, zarówno sprzedawanej na setki (przecież 50-tką prawdziwy Wschodniosłowianin powinien gardzić), jak i w butelkach.
Dopełnieniem tej cudownej atmosfery są kapele ludowe i występy dzieci, przede wszystkim na wsi. Udało się nam dotrzeć do jednej z komisji pod Mohylewem właśnie w porze występów zespołu folklorystycznego. Panie i panowie ubrali się bardzo interesująco, zaśpiewali i zatańczyli kilka przemiłych utworów, a wszystko działo się dwa metry od urny wyborczej. Zaproponowano nam wódkę i inne dobroci (oczywiście odmówiliśmy), posadzono na honorowym miejscu i umizgiwano się co niemiara.
Białorusini powiadają, że wybory to dla nich święto i dlatego organizują występy, recytacje wierszy, dziecięce dramy i inne atrakcje. Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że wszystko to jest oferowane przez władzę, która sprzedaje często trudno dostępne dla przeciętnego mieszkańca towary (np. mięso) po zaniżonych cenach i zachęca do sielskiej atmosfery przy głosowaniu. W kilku wiejskich komisjach nie widać było ani krzty skupienia i dbałości o przebieg głosowania, a jednocześnie każda wizyta obserwatorów OBWE i rozmowa z komisją wyborczą kończyła się gorącymi prośbami, by napisać w kajeciku, jak im się podobało (tzn. jak BARDZO im się podobało, bo przecież na pewno się podobało) i czy widzieli jakieś nieprawidłowości (oczywiście, że NIE widzieli). Wystarczy odrobina przesadnej dobroci w sercu i można znaleźć się w poważnych tarapatach.

Procedury wyborcze były nagminnie łamane. Obserwatorzy, zwłaszcza lokalni, nie mogli swobodnie przyglądać się czemukolwiek. No, może z wyjątkiem choinki, która w jednej z komisji została ustawiona tuż przed ich oczyma. Rozplanowanie miejsca pozostawiało wiele do życzenia. Mężczyzna, który zwrócił na to uwagę, rozsierdził komisję tak bardzo, że przewodnicząca w pewnym momencie powiedziała, by przemyślał swoje życie (w końcu Bóg już go potępił). Na szczęście na odsiecz pospieszył jej człowiek w stroju narciarza (to nic śmiesznego, 50 km od Mińska znajduje się kurort, w którym można poszusować) i rozpoczął pełną ciekawych momentów dyskusję przypominającą agitację lub prowokację.
Obojętnie, czy miałem do czynienia z małym czy dużym pomieszczeniem, centralnym punktem była zawsze komisja, z wyraźnie wydzielonym stołem dla przewodniczącego i sekretarza. Urny były częstokroć ustawione tak, że ledwo było widać ich czubek. Co więcej, spotkałem się z sytuacją, w której kabiny wyborcze (w zasadzie stelaż i zasłony) były ustawione w poprzek korytarza, przez co wejść można do nich było z dwóch stron - w sposób prawidłowy, od komisji, i z głębi budynku! Jakby tego było mało, urny były tak nieszczelne, że nawet plomby nie przeszkadzały we wsunięciu kart do środka.
Liczenie głosów było zwykłym nadużyciem uprawnień komisji. Większość obserwatorów nie widziała stołu, na którym leżały wysypane z urn karty do głosowania. Uznawanie głosów za ważne lub nieważne było wybitnie arbitralne. Głos oddany w sposób nieważny, na którym krzyżyk postawiono przy nazwisku, a nie w specjalnym kwadraciku, został zaliczony kandydatowi - ciekawe, komu? Komisja wytłumaczyła, że wyborca to starszy człowiek (schował się w urnie na czas głosowania, a o 20 wyskoczył z niej, by zaprezentować siebie i metrykę?), a jego intencja była jasna. Intencja intencją, a prawo prawem.
Odniosłem wrażenie, że Białorusini potrzebowali obserwatorów międzynarodowych, by całemu światu powiedzieć, że przeprowadzili wybory w sposób w pełni demokratyczny. W styczniu bieżącego roku zaś Ukraińcy wybierający prezydenta potrzebowali nas, byśmy zapewnili przejrzystość całego procesu. Dzisiaj wracam do kraju i gdyby nie to, że raport OBWE nie pozostawił żadnych wątpliwości władzom i naiwnym, powiedziałbym: murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść.
 
Autor był obserwatorem z ramienia OBWE/ODIHR podczas wyborów. Artykuł ukazał się również na prywatnym blogu autora.
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Unia Europejska  
Panstwa:  Białoruś - Republika Białorusi  
Inne:  Wybory  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny