Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Amerykański ambasador w Libii wezwany do Waszyngtonu


05 styczeń 2011
A A A

Amerykański ambasador w Libii, Gene Cretez wrócił ostatnio do stolicy Stanów Zjednoczonych na specjalną prośbę sekretarz stanu Hillary Clinton. Powodem jego podróży do Waszyngtonu stały się, opublikowane ostatnio przez portal wikileaks, dokumenty mogące mieć negatywny wpływ na stosunki amerykańsko-libijskie. Data powrotu ambasadora pozostaje nieznana.

Konsultacje z sekretarz stanu dotyczyć będą nie tylko problemu stworzonego przez wyciek informacji. Inne ważne sprawy, które będą omawiane podczas tego spotkania to przyszłość bilateralnych stosunków na linii Waszyngton-Trypolis oraz rozwój regionalny wspomagany przez amerykańskie pieniądze. Rzecznik departamentu stanu nie ujawnił jednak żadnych szczegółów dotyczących tych dwóch kwestii.

Opublikowane niedawno przez serwis wikileaks, tajne depesze przesyłane z amerykańskiej ambasady w Libii stawiają władze tego kraju w bardzo złym świetle. Według większości amerykańskich ekspertów spowodują one pogorszenie się stosunków z państwem rządzonym przez Muammara Kadafiego. Na razie libijskie media milczą na temat ujawionych informacji.

Według jednej z tych depesz libijski lider spowodował panikę wśród amerykańskiej administracji zwlekając z oddaniem materiałów radioaktywnych Rosji. Wywołało to wiele krytycznych i nieprzychylnych Kadafiemu komentarzy.


Źródło:
middle-east-online.com, reauters.com