Najbardziej zadłużone stany USA chcą ogłosić bankructwo. Niestety nie zezwalają na to obecne przepisy. Już niedługo może się to zmienić.
REKLAMA
Jest kilka stanów, które znajdują się w fatalnej kondycji finansowej. Należą do nich m.in. slynna Kalifornia czy Ilinois. Według prawa nie mogą one teraz ogłosić bankructwa i prosić o pomoc władze federalne. Chodzi bowiem m.in. o słynną amerykańską niezależność.
Jednak coraz więcej decydentów chce zmiany przepisów. Za dobry przykład podaje się tutejszego giganta samochodowego koncern General Motors. Dostał on spory zastrzyk gotówki od rządu i powoli zaczyna stawać na nogi i po olbrzymich zwolnieniach ponownie zaczął zatrudniać. Posiedzenie Kongresu w tej sprawie ma odbyć się w ciągu miesiąca czasu. Zmusza go do tego obecna sytuacja, gdyż dochodzi do takich absurdów jak np.miejsce we wspomnianym wcześniej Illinois. Władze zastanawiają się, czy ze względu na brak funduszy, skrócić dla najmłodszych czas nauki w szkole z pięciu do czterech dni w tygodniu.
GM dostał grosze w porównaniu z tym co bez rozliczenia wpompowano w banki. Dał sobie radę, a dalej nie wiadomo w jakim stanie są winne całemu kryzysowi instytucje finansowe. A dofinansowanie jakie popłynie do upadłych stanów będą raczej na poziomie wsparcia dla banków.
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...