Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Kamil Frymark: Guttenberg w opałach Drukuj Email
( 3 głosy)




Kamil Frymark   
19.02.2011.
Niemiecki minister obrony jest oskarżany o częściowy plagiat swojej dysertacji doktorskiej. To jednak tylko jedno z wielu zmartwień ministra. W Bundeswehrze nie dzieje się dobrze, a Guttenberg nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Mimo to zostanie na stanowisku.
REKLAMA

Już na początku stycznia w Niemczech rozgorzała debata nad sposobem szkolenia oficerów marynarki. Wszczęto dochodzenie dotyczące nieprawidłowości w trakcie rejsów szkoleniowych na statku Gorch Fock, na pokładzie którego w listopadzie 2010 roku jedna z kadetek zginęła podczas wykonywania ćwiczeń. Z czasem opinia publiczna dowiedziała się o częstym przekraczaniu uprawnień przez oficerów załogi. Szczególnie uderza proceder seksualnego molestowania kadetek oraz powszechność kradzieży na statku.

Minister Karl Theodor zu Guttenberg (CSU) początkowo powściągliwie wypowiadał się o zamieszaniu wokół statku. W trakcie debaty w Bundestagu minister przyznał wprawdzie, że w przypadku jednoznacznego stwierdzenia winy kapitana bądź członków załogi statku wyciągnie zdecydowane konsekwencje, jednocześnie zaznaczył, że nie należy dokonywać ocen przed końcem dochodzenia. Następnego dnia okazało się jednak, iż Guttenberg zawiesił w obowiązkach kapitana Norberta Schatza. Wykazana w ten sposób niekonsekwencja szefa resortu obrony sprowadziła na niego słuszną krytykę opozycji. Tylko pani kanclerz twardo broniła swojego ministra.

W podobnym czasie wyszło na jaw, że Guttenberg nie przedstawił wszystkich okoliczności śmierci kolejnego poległego żołnierza w Afganistanie. Minister powiadomił parlamentarzystów oraz opinię publiczną o grudniowej stracie żołnierza, natomiast „zapomniał” dodać, iż jego śmierć była wynikiem zabawy bronią wśród kolegów z Bundeswehry. Jakby tego było mało, ostatecznie poinformował o wypadku najpierw prasę, ignorując kolegów z Bundestagu.

Związki Guttenberga z niemiecką prasą często były powodem krytyki ministra. Pod koniec zeszłego roku odwiedzając żołnierzy w Afganistanie bawarski arystokrata zabrał ze sobą swoją żonę oraz jednego z najpopularniejszych niemieckich dziennikarzy, Johannesa B. Kernera. Ekskluzywny wyjazd oraz udzielony podczas niego wywiad również spotkał się z oskarżeniami o nadmierne dbanie o swój polityczny wizerunek, co odbija się negatywnie na niemieckich standardach demokratycznych. Guttenberg słynie z tego, że posiada doskonałe kontakty z mediami oraz potrafi wykorzystać ich siłę do budowania własnej pozycji. Wydaje się, iż w obecnej sytuacji jego dotychczasowa zaleta staje się dodatkowym obciążeniem.

Dodatkowo, również na początku roku okazało się, iż część listów wysyłanych przez żołnierzy na misjach zagranicznych trafia do celu przeznaczenia z naruszeniem bądź całkowitym złamaniem tajemnicy korespondencji. Ignorowanie podstawowego prawa do prywatności korespondencji rzuca cień na podkreślane tak często przez Guttenberga zasady i wartości obowiązujące w Bundeswehrze.

Najnowsza afera dotyczy osobiście ministra, a w zasadzie jego pracy doktorskiej. Okazało się, iż część przypisów w ponad czterystu stronnicowej rozprawy jest przepisana dosłownie z artykułów prasowych m.in. z F.A.Z bez podania autora oraz źródła. Guttenberg przyznał, iż część zapożyczeń może rzeczywiście odbiegać od standardów używanych w pracach naukowych, jednak kategorycznie wykluczył plagiat. Zrobił to wszakże w nader niezręcznym stylu. Zaprosił bowiem na mini konferencję prasową wybranych dziennikarzy i wygłosił przed nimi oświadczenie. W tym samym czasie odbywała się konferencja rzecznika prasowego ministerstwa obrony, który poinformował o konferencji z wybranymi mediami. Na znak protestu dziennikarze opuścili salę, co bez wątpienia nie przysporzy medialnej sympatii ministrowi.

Guttenberg oświadczył na poufnej konferencji, iż do czasu rozstrzygnięcia sprawy nie będzie używał tytułu doktora. Nie wiadomo specjalnie, co to ma oznaczać, gdyż albo ktoś jest doktorem nauk albo nie, brak jest stanu „między”. Nerwowe reakcje ministra pokazują, iż został przyparty do politycznej ściany. Bawarski polityk zdaje sobie bez wątpienia sprawę z utraty pozycji we własnej partii oraz na całej niemieckiej prawicy. Do niedawna Guttenberg był typowany na możliwego następcę mało charyzmatycznego szefa CSU Horsta Seehofera. Możliwa zmiana mogła nastąpić już w listopadzie na kongresie partii. Równie mizernie wyglądają obecnie szanse ministra na zajęcie w przyszłości stanowiska kanclerza, co odpowiadałoby jego aspiracjom. Jest to zapewne powód do wewnętrznej radości dla szefowej rządu.

Jednak Merkel twardo broni swojego ministra przede wszystkim z powodu rozpoczętej przez niego zasadniczej reformy Bundeswehry. Ma ona doprowadzić do znacznej redukcji i uzawodowienia niemieckiej armii, wprowadzania zmian w strukturze dowodzenia wojska oraz zmniejszenia etatów, również w samym ministerstwie. Udane zmiany mają przynieść oszczędności rzędu 8 mld euro w ciągu kilku najbliższych lat. Guttenbergowi udało się przekonać do swojej koncepcji wewnątrzpartyjną opozycję. Tradycyjne przywiązanie niemieckiej chrześcijańskiej demokracji do koncepcji „obywatela w mundurze” gwarantującej łączność społeczeństwa z armią została w ten sposób wystawiona na próbę. Do ostatecznego przeforsowania zmian Guttenberg jest Merkel bardzo potrzebny, i to jest powód dla którego pozostanie on na swoim stanowisku przynajmniej do końca przeprowadzenia reformy.
Drukuj Email
 
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny