20 luty 2011
-
IAR
Prezydent Afganistanu Hamid Karzaj oskarżył NATO o zabicie ponad 50 cywilów podczas operacji na wschodzie kraju. Według gubernatora prowincji Kunar, podczas nalotów Sojuszu Północnoatlantyckiego na domniemane bazy ekstremistów zginęły 63 osoby, w tym kobiety i dzieci.

Afgańskie władze opierają swoje informacje na danych wywiadowczych. Prezydent Karzaj ostro potępił zabicie cywilów i zapowiedział dochodzenie w tej sprawie. W odpowiedzi na te zarzuty NATO również zapowiedziało śledztwo. Sojusz przyznał, że prowadził operację w prowincji Kunar, w dystrykcie Ghaziabad. Jednak według informacji Sojuszu, w akcji zginęło 36 rebeliantów. NATO poinformowało, że nagrania wideo pokazały, iż mężczyźni byli uzbrojeni. Wypadki śmierci cywilów podczas akcji NATO w Afganistanie są najbardziej drażliwą kwestią w relacjach między krajami Sojuszu a władzami afgańskimi. Według organizacji praw człowieka, rok 2010 był najkrwawszym dla afgańskiej ludności cywilnej od początku wojny. W ciągu minionego roku zginęło bowiem ponad 2400 zwykłych Afgańczyków.