Piotr A. Maciążek: O konflikcie na Bliskim Wschodzie
Recenzja: Kirsten E. Schulze, Konflikt arabsko-izraelski, tł. Bartosz Hlebowicz, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2010, ss. 240.Konflikt arabsko-izraelski to książka wydana nakładem wydawnictwa PWN w 2010 roku. Jej niewielka objętość skrywa w sobie kompendium bliskowschodniej dyplomacji. Autorka - Kirsten Schulze jest historykiem, pracującym w London School of Economics, co w pewnym sensie rzutuje na treść książki, także na jej pierwszych stronach. Autorka pisze, że „źródła konfliktu arabsko-żydowskiego są przedmiotem licznych debat […] niniejsza praca przedstawia jednak tezę, że konflikt pojawił się wraz z narodzinami nacjonalizmu na Bliskim Wschodzie oraz że jego istotą, w uproszczeniu są rywalizujące nacjonalizmy”. Jest to podejście racjonalne, obiektywne, rozkładające odpowiedzialność za konflikt na każdą ze stron. Rzetelność i obiektywizm to zresztą najmocniejsze strony publikacji Schulze, ale o tym będzie jeszcze mowa.
Narracja książki jest przyzwoita. Język jest zrozumiały, ale surowy i ascetyczny w formie. Nie znajdziemy w nim wyszukanych form literackich, anegdot, poczucia humoru. To rodzaj starannego monografu, który nauczyciel akademicki przedstawia swojemu audytorium. Jedynym urozmaiceniem są wtrącenia z dzienników prowadzonych przez polityków izraelskich i arabskich m.in. „jednookiego boga wojny” - Mosze Dajana.
Książkę podzielono na sporą liczbę maleńkich rozdziałów. Dzięki temu bardzo łatwo można zakończyć lekturę i wrócić do niej znów po pewnym czasie. Każde wydarzenie polityczne, o którym traktuje rozdział, zakończono rzetelną wykładnią wielu odnoszących się do niego opinii historiograficznych. Autorkę przez cały tok narracyjny cechuje obiektywizm i delikatność – także podczas podsumowań rozdziałów. Tym samym Kirsten E. Schulze nie narzuca swoich opinii, ale pozwala nam samodzielnie zastanowić się i równie samodzielnie wypracować własną opinię.
Książkę skonstruowano w ciekawy sposób. Uderza szczególnie podkreślanie przez autorkę szerszego kontekstu krótkich i intensywnych wydarzeń politycznych (czy to już standard związany ze spuścizną Szkoły Annales?). Izrael i państwa arabskie to generalnie marionetki w rękach wielkich mocarstw. Ponoszący nieustanne porażki Arabowie bardzo często uzyskują wyraźne sukcesy polityczne, mimo ponoszonych klęsk militarnych (żeby nie naruszyć równowagi politycznej Bliskiego Wschodu). Także Francja i Wielka Brytania sprzymierzone z Izraelem podczas konfliktu sueskiego, to jedynie pionki na wielkiej, zimnowojennej planszy. Mimo oszczędnej treści (autorka często nie wyczerpuje tematu), która płynnie przemieszcza czytelnika pomiędzy meandrami bliskowschodniej polityki zagranicznej, z lektury można wynieść szeroka wiedzę na temat wielu procesów politycznych. Dowiemy się zatem w jaki sposób upadła idea panarabizmu, jak rozkwitały arabskie nacjonalizmy, w jakim celu Adolf Hitler wykorzystywał przywódców palestyńskich etc.
Dociekliwy czytelnik odnajdzie w publikacji także akcenty związane z Polską, w tym m.in. opis kolei życiowych żydowskiego działacza syjonistycznego doby II RP - Włodzimierza Żabotyńskiego, czy doradcy do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy Cartera – Zbigniewa Brzezińskiego.
Ze względu na wyjątkową pozycję Egiptu w świecie arabskim lwia część narracji dotyczy właśnie tego kraju. Jest to szczególnie cenne w obliczu niepokojów, które właśnie ogarnęły kraj faraonów.
Mimo wymienionych wyżej kilku mankamentów, omawiana pozycja jest szczególnie godna polecenia z uwagi na podejście metodologiczne autorki i bogatą podstawę źródłową. Póki co, takich książek na polskim rynku wydawniczym niestety brakuje.


"Laboratorium Palestyna. Jak Izrael eksportuje technologię przemocy na cały świat" - Antony Loewenstein
"Inna strona świata" – Wojciech Jagielski
"Odurzeni. Naziści, CIA i sekretna historia psychodelików" - Norman Ohler
"Kissinger" - Walter Isaacson