Piotr A. Maciążek: O konflikcie na dachu świata
Recenzja: Agnieszka Kuszewska, Indyjsko-pakistański konflikt o Kaszmir, Wydawnictwo PWN 2010, s. 339.Wraz z Agnieszką Kuszewską podążamy w niezwykłą podróż. Spoglądamy na kradzież włosa z brody proroka Mahometa w Śrinagarze w 1963 roku. Zdumiewamy się, obserwując wytężone działania mieszkańców Kaszmiru i indyjskiego wywiadu, gorączkowo przeszukującego cały kraj, dom po domu, by zapobiec tragedii i pakistańskim prowokacjom. Zadajemy sobie niewygodne pytania o naszą przyszłość, przesiąkając krwią i pyłem umęczonej kaszmirskiej ziemi, rozdzieranej na kawałki przez ościenne, atomowe mocarstwa. Pakistański Azad Kaszmir, zrujnowany przez trzęsienie ziemi w 2005 roku, nadal szkoli terrorystów. Indyjskie Dżammu i Dolina Kaszmiru odpoczywają po powstaniu z końca minionego wieku, w chińsko-indyjskim terytorium spornym „Aksai” nadal tkwi konfliktogenny potencjał. Czarę geopolitycznej goryczy przelewa Lodowiec Sjaczen, który nie został podzielony pomiędzy walczące strony w trakcie rozpadu subkontynentu ze względu na barierę technologiczną.
Zresztą kwestie geopolityczne i technologiczne stanowią imperatyw politycznych przeobrażeń Pakistanu i Indii. Ich pragenezą było nieodpowiedzialne zachowanie Brytyjczyków, którzy nie doprecyzowali warunków podziału subkontynentu. Rząd Jej Królewskiej Mości zrzekł się z zwierzchności nad Indiami i równolegle prowadził – w osobie lorda Mountbattena - grę dyplomatyczną z maharadżą kaszmirskim Singhiem. Samostanowienie narodów z jednej strony (Kaszmirczycy to w większości muzułmanie) i prywatna decyzja maharadży Singha (Hindusa) o akcesji do Indii była kamieniem węgielnym sporu.
Kolejne wojny (np. pakistański projekt Gibraltar), zimnowojenna gra mocarstw (klarowanie się systemu Pakistan-USA i Indie-ZSRR) czy powstanie Bangladeszu (Pakistan Wschodni) dopełniły obrazu, jaki dziś możemy obserwować w tej części świata. Sprawę skomplikowała „pierwsza islamska bomba atomowa” i projekt „śmiejący się Budda”. Atomizacja bilateralnych relacji spowodowała, że często marginalizowany konflikt stał się problemem o globalnym znaczeniu. Lektura książki Kuszewskiej zwraca nam uwagę na najistotniejsze problemy subkontynentu (świata?) takie, jak niewydolność ONZ, wzrost fundamentalizmu islamskiego i nacjonalizmu hinduskiego, bieda, upośledzenie mas ludności pozbawionych praw wyborczych i szans na lepsze życie. Dowiadujemy się także o istotnej przyczynie obecnego status quo - tzn. kilkumilionowych rzesz uchodźców, którzy pojawiają się wraz z konfliktem konwencjonalnym. Koszt ich utrzymania przez Indie w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku wynosił 1 mln dolarów dziennie! Jaki byłby dziś?
Wrażenia estetyczne, przemyślenia i kalkulacje, jakich dokonujemy w czasie lektury, wspomagane są licznymi tabelami i wykresami umieszczonymi wewnątrz tekstu (brawo!). Bardzo dobrze wygląda także bibliografia, w której dokumenty i opracowania uzupełniono i artykułami lokalnej prasy i stronami internetowymi. Znajdziemy w niej Foreign Policy, Foreign Affairs, Newsweek, ale także Pakistan Times czy Hindustan Times. Przypisy są obfite i nie ograniczają się do noty biograficznej. Często tłumaczą nieścisłości lub rozwijają wątek narracyjny. Rozdziały są krótkie i dotyczą określonej problematyki, dzięki czemu łatwo do nich wrócić. Od strony technicznej książka prezentuje się nienagannie choć jest czarnobiała. W zasadzie tylko jedna z map z powodu zastosowanej palety odcieni czerni jest słabo czytelna.
Podsumowując - „Indyjsko-pakistański konflikt o Kaszmir” to pozycja godna polecenia, innowacyjna na polskim rynku księgarskim. Dla miłośników Azji to lektura obowiązkowa, która dostarcza rozrywki intelektualnej, podnosi poziom naszej eurocentrycznej wiedzy historyczno-politycznej i bawi. Przyznam, że czytając Kuszewską czułem się po trochu jak „mały odkrywca”… To dobrze!


"Laboratorium Palestyna. Jak Izrael eksportuje technologię przemocy na cały świat" - Antony Loewenstein
"Inna strona świata" – Wojciech Jagielski
"Odurzeni. Naziści, CIA i sekretna historia psychodelików" - Norman Ohler
"Kissinger" - Walter Isaacson