|
Iran protestuje przeciwko obcym wojskom w Bahrajnie |
|
|
|
IAR
|
|
15.03.2011. |
|
Iran zaprotestował przeciwko obecności wojsk Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Bahrajnie. Oddziały armii tych krajów wkroczyły wczoraj do Bahrajnu, by pomóc rządowi w Manamie w ustabilizowaniu sytuacji w związku z antyrządowymi i prodemokratycznymi protestami. Według miejscowej opozycji, Bahrajn znalazł się pod okupacją. REKLAMA
W swoim oświadczeniu irański MSZ stwierdził, że obecność obcych wojsk w Bahrajnie jest nie do zaakceptowania i spowoduje, że sytuacja w regionie ulegnie dalszym komplikacjom. Dodał, że używanie przemocy w odpowiedzi na pokojowe manifestacje w Bahrajnie musi zostać przerwane. Tymczasem Stany Zjednoczone wezwały swoich obywateli, by opuścili Bahrajn i powstrzymali się od podróży do tego kraju. Jednocześnie Waszyngton poinformował, że jego obywatele "powinni unikać demonstracji, ponieważ nawet te pokojowe mogą szybko przerodzić się w zamieszki". Waszyngton uważa, że wejście obcych oddziałów do Bahrajnu nie powinno być nazywane inwazją. Polka pracująca w Bahrajnie Anna Bagnowska powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że wiele działających tam firm zawiesiło już działalność - mimo że sytuacja na ulicach na razie jest spokojna, choć są pierwsze oznaki paniki. Na stacjach benzynowych zaczyna brakować paliwa. Wiele firm zdecydowało się także ewakuować swoich pracowników z tego kraju. Według Anny Bagnowskiej, na ulicach spekuluje się, że władze zamierzają ogłosić godzinę policyjną i stan wyjątkowy w stolicy, Manamie. |
|
|