|
Jeśli międzynarodowe małżeństwo rozpadnie się, o jego majątku ma w przyszłości zdecydować jeden sąd w Unii. Komisja Europejska zaproponowała bardziej przejrzyste zasady dotyczące podziału i dziedziczenia majątku dla 16 milionów międzynarodowych par w Europie w przypadku rozwodu bądź śmierci jednego ze współmałżonków. REKLAMA
Co stanie się z domem, czy wspólnym rachunkiem bankowym w takich sytuacjach? - z takimi problemami styka się - według danych Brukseli - 650 tysięcy międzynarodowych par. Różnice w przepisach w unijnych krajach powodują, że o przyszłości majątku mieszanych małżeństw decydują różne sądy, a sprawy ciągną się latami. Komisarz odpowiedzialna za sprawiedliwość i prawa podstawowe Viviane Reding powiedziała, że ujednolicenie zasad skróci czas rozstrzygania spraw, zmniejszy koszty i wyeliminuje takie sytuacje, w których małżonkowie prześcigają się w wyborze sądów mając nadzieję na korzystniejsze załatwienie sprawy. „Obecne uregulowania są jak pajęcza sieć, to istny koszmar prawny. W przyszłości będziemy mieć jeden zestaw reguł, zamiast różnych, sprzecznych systemów. Najprostszym sposobem na uporanie się z tą sytuacją jest więc jeden sąd, który rozpatrzy jedną sprawę, a nie jedna sprawa rozpatrywana w różnych sądach i w różnych krajach członkowskich” - tłumaczyła Viviane Reding. Unijna komisarz zastrzegła, że propozycje nowych uregulowań nie ingerują w prawo rodzinne w poszczególnych krajach. Nadal zachowana jest suwerenność przy podejmowaniu decyzji o zasadach zawierania małżeństwa, czy rejestrowania związków partnerskich. Ujednolicone zostają tylko zasady mówiące o tym który sąd będzie rozstrzygać sprawy majątkowe. Przy rozwodzie decydujące będzie na przykład wspólne miejsce zamieszkania. Teraz propozycjami Komisji Europejskiej, prawdopodobnie już w kwietniu, zajmą się unijne rządy. |