|
Pamiętne wydarzenia z 11 września 2001 roku sprawiły, że problem terroryzmu stał się jednym z pierwszoplanowych zagadnień we współczesnych stosunkach międzynarodowych. Nikt nie zaprzeczy bowiem, że terroryzm jest obecnie jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa państw i ich obywateli. Wydarzenia z 11 września sprawiły jednak, że bardzo łatwo stracić z oczu wieloaspektowość tego zjawiska. Brodate oblicze Osamy bin Ladena i walące się wieże Twin Towers stały się symbolami terroryzmu, stąd opinia publiczna najchętniej wiąże go od tej pory z islamskim fundamentalizmem różnej maści. REKLAMA
Strona 6 z 6 „Terroryzm jednej sprawy” - ciekawostka czy zagrożenie? Zagrożenia jakie niesie ze sobą „terroryzm jednej sprawy” nie można porównywać z niebezpieczeństwem jakie niosą ze sobą ataki Al Kaidy czy chociażby „świeckich” ugrupowań terrorystycznych w rodzaju ETA czy „Tamilskich Tygrysów”. Świadczy o tym chociażby fakt, że liczba ofiar ataków „ekstremistów jednej sprawy” nie przekroczyła kilkunastu osób. Ich ataki, choć nieraz dotkliwe, nie przynoszą również nieodwracalnych strat ekonomicznych ani nie dezorganizują trwale życia ogółu społeczeństwa. Wynika to z kilku przyczyn. Po pierwsze ich celem nie jest masowe zniszczenie, lecz rozgłos i zmiany w prawie. Tylko terroryści antyaborcyjni i w mniejszym stopniu animaliści, są skłonni to podejmowania działań grożących życiu i zdrowiu ludzi – i to na ograniczoną skalę. Po drugie strategia „oporu bez przywództwa”, choć czyni ich odpornym na działania sił bezpieczeństwa, uniemożliwia im zorganizowanie naprawdę spektakularnych i niszczących ataków. Poza tym wato zauważyć, że „terroryzm jednej sprawy” występuje jedynie w państwach bogatego Zachodu, a w zasadzie – niemal wyłącznie w krajach anglosaskich. Skala i zasięg działań „ekstremistów jednej sprawy” są więc jak widać mocno ograniczone. Nie oznacza to jednak, że „terroryzm jednej sprawy” nie będzie ewoluował w znacznie groźniejszym kierunku. Fanatycy są bowiem niestety zawsze nieprzewidywalni, a wiele sygnałów wskazuje, że w ruchach tych pojawiają się frakcje skłonne do przemocy na większą skalę. Biorąc przy okazji pod uwagę, że jest to forma terroryzmu szczególnie ciężka do likwidacji, może się okazać że stanie się on zjawiskiem trwale wpisanym w krajobraz państw rozwiniętych. Bibliografia: 1) G. Davidson (Tim) Smith „Single Issue Terrorism”, Commentary No. 74 (Winter 1998), Canadian Security Intelligence Service 2) S. Jaronowska, J. Posłuszny „Antropologia światopoglądowych alternatyw. Edukacja i problemy nienawiści w konfliktach systemów wartości”, Akademia Pedagogiki Specjalnej w Warszawie 3) S.H. Leader, P. Probst „The Earth Liberation Front and Enviromental Terrorism”, Trrorism and Political Violence, Vol.15, No.4 (Winter 2003) 4) H. Kozieł „Afrykańska Al Queda”, www.psz.pl 5) Wikipedia
Przypisy: [1] określanego również niekiedy jako „ekstremizm jednej sprawy” lub „terroryzm parapolityczny” [2] S. Jaronowska, J. Posłuszny „Antropologia światopoglądowych alternatyw. Edukacja i problemy nienawiści w konfliktach systemów wartości”, Akademia Pedagogiki Specjalnej w Warszawie [3] Ibidem [4] Ibidem [5] Ibidem [6] S.H. Leader, P. Probst „The Earth Liberation Front and Enviromental Terrorism”, Trrorism and Political Violence, Vol.15, No.4 (Winter 2003) [7] G. Davidson (Tim) Smith „Single Issue Terrorism”, Commentary No. 74 (Winter 1998), Canadian Security Intelligence Service [8] S.H. Leader, P. Probst „The Earth Liberation Front and Enviromental Terrorism”, op. cit. [9] „Single Issue Terrorism”, op. cit. [10] Ibidem [11] określany w tym wypadku jako ekotaż [12] Tę strategię zaczerpnęły one notabene, od amerykańskiego Ku-Klux-Klanu [13] S. Jaronowska, J. Posłuszny „Antropologia ...”, op. cit. [14] „Single Issue Terrorism”, op. cit. [15] Ibidem [16] Ibidem [17] Ibidem [18] S.H. Leader, P. Probst „The Earth Liberation Front and Enviromental Terrorism”, op. cit. [19] Ibidem [20] Ibidem [21] Ibidem [22] S. Jaronowska, J. Posłuszny „Antropologia ...”, op. cit. [23] za Wikipedia [24] H. Kozieł „Afrykańska Al Queda”, www.psz.pl
|