Do elektrowni atomowej Fukushima w Japonii wraca prąd
-
IAR
Po kilku dniach intensywnych i niebezpiecznych prac inżynierowie chcą teraz uruchomić ważne, wewnętrzne systemy chłodzenia reaktorów. W pomieszczeniach kontrolnych reaktora trzeciego jest już światło.
To właśnie ten reaktor budził największe zaniepokojenie ekspertów, którzy obawiali się poważnego wycieku radioaktywnego. Do większego wycieku nie doszło i teraz, gdy w wyłączonej elektrowni znów jest prąd, rosną nadzieje na uruchomienie wewnętrznych systemów chłodzenia i szybszego obniżenia temperatury przegrzanych urządzeń. Zdaniem obserwatorów, sytuacja stabilizuje się, ale na początku było dość groźnie. „Już na pierwszy rzut oka było widać, że zniszczenia są znacznie większe niż się spodziewaliśmy. Patrzyliśmy na te budynki i strasznie się baliśmy” - mówi jeden z pracowników, Narumi Suzuki.Teraz nowy kabel może już teoretycznie zasilać systemy chłodzenia we wszystkich reaktorach. By jednak prąd popłynął, trzeba przeprowadzić kilka testów.Tymczasem japońscy eksperci w dalszym ciągu leją wodę z zewnątrz, z wozów strażackich, na najbardziej uszkodzone reaktory trzeci i czwarty.


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły