|
Najgorsi polscy rusofobi minionego stulecia zawsze przyznawali, że rosyjska literatura jest jedną z najlepszych na świecie. Niektórzy polscy publicyści - choćby Stanisław "Cat" Mackiewicz twierdzili wręcz że Turgieniew, Dostojewski czy Tołstoj byli wręcz pisarzami w swoich czasach najlepszymi. REKLAMA
Po Rewolucji Październikowej, mimo wszystko literatura rosyjska swój poziom utrzymała. Doszlusowała jednak do niej sztuka kolejna -kino. Józef Stalin był jego wielkim miłośnikiem. W wytwórniach filmowych Leningradu, Moskwy czy Kijowa powstawały filmy wybitne i dobre. Eisenstein i Pudowkin kręcili dzieła klasyczne, Dziga Wiertow filmował szerokie przestrzenie Kraju Rad a drobniejsi reżyserzy serwowali publiczności filmy popularne. Pod koniec epoki stalinowskiej kinematografia doznała jednak pewnej zadyszki. Odnowa miał przyjść wraz z "odwilżą " polityczną.  Ludmiła Gurczenko (fot.kremlin.ru) W kinie radzieckim po roku 1956 pojawiają się młodzi i nieopatrzeni aktorzy i aktorki. Ich twarze stają się symbolem zmian które zaszły w kraju. Grani przez nich bohaterzy nie wygadują bzdur i patetycznych frazesów. Wiaczesław Tichonow, Tatiana Samojłowa czy Innokientij Smoktunowski osiągają status supergwiazd.Jedną z nich była Ludmiła Gurczenko. Urodzona w Charkowie (niedawno pozbawionym statusu stolicy Radzieckiej Ukrainy )mieście pełnym teatrów i uczelni. Gdy miała sześć lat - jej miasto dostało się pod okupację niemiecką. Studia aktorskie Gurczenko kończy w moskiewskim WGIK. Już na początku swojej drogi zawodowej spotyka Eldara Riazanowa - najsłynniejszego - obok Bondarczuka - radzieckiego reżysera doby postalinowskiej. Bondarczuk tworzył filmy monumentalne - Riazanow zaś lekkie komedie, pełne piosenek. Jego styl odpowiadał sentymentalnej naturze Rosjanina. Utalentowana muzycznie Gurczenko (nagrywał też płyty) była w tych filmach ozdobą. Dwie najsłynniejsze role Gurczenko to: "Syberiada" (1978) Andrieja Konczałowskiegoi najlepszy radziecki melodramat : "Dworzec dla dwojga" (1982) - pod którym ponownie podpisał się Riazanow. Kelnerka z prowincjonalnego dworca i historia jej miłości podobały się niezwykle mocno w ZSRR zmartwiałym w czasach breżniewowskiego i post-breżniewowskiego "zastoju". Josifa Kobzona zna w byłym ZSRR prawie każdy. Ten słynny pieśniarz był jednym z pięciu mężów Gurczenko. Zmarła aktorka była za życia celebrytką w pełnym tego słowa znaczeniu. Po jej śmierci rozpętała się dyskusja o narodowość gwiazdy. Czy była Rosjanką - Gurczenko czy Ukrainką - Hurczenko? Paradoksalnie jej nieprzemijająca popularność jest dowodem na to że kinematografia radziecka i jej dorobek wciąż łączą te dwa niegdyś-radzieckie narody. |