Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Chińska waluta najmocniejsza od 18 lat Drukuj Email
( 0 głosów)




Emil Szweda, Noble Securities   
29.04.2011.
Rynkowy kurs dolara spadł poniżej 6,5 yuana po raz pierwszy od 1993 roku, także kurs referencyjny znalazł się poniżej tej bariery. Rynki szacują wpływ zmian kursowych na giełdy.
REKLAMA

Wczorajsza sesja w Amerykach były niemal kopią zachowania inwestorów dzień wcześniej. Mimo słabszych danych z gospodarki - w USA PKB rósł wolniej niż oczekiwano, przybyło za to wniosków o zasiłki dla bezrobotnych - amerykańskie indeksy zdołały poprawić rekordy hossy, a indeks małych spółek Russel 2000 ustanowił historyczny szczyt. W kontraście do postawy Wall Street stały giełdy Ameryki Południowej, Bovespa straciła 0,9 proc., IPC 0,3 proc., Merval 0,04 proc.
Widać więc utrzymujący się rozdźwięk między rynkami wschodzącymi i rozwiniętymi (podobnie zachowywały się też indeksy giełd europejskich, zresztą także przez kolejny dzień), który niestety odbija się także na postawie GPW.

Na rynkach azjatyckich tendencja nieoczekiwanie się odwróciła. W Japonii dziś świętowano, ale już Kospi stracił 0,7 proc. po publikacji słabszych niż oczekiwano danych o produkcji przemysłowej (wzrosła o 8,7 proc., oczekiwano 11 proc.), podczas gdy SCI zyskał 0,6 proc., a Shanghai B-Share, który mocno tracił w ostatnich dniach, wzrósł o 2,4 proc. To reakcja inwestorów na umocnienie yuana - kurs dolara spadł do najniższego poziomu od 1993 r., ponieważ rynek spodziewa się, że Bank Ludowy Chin rozszerzy wkrótce korytarz wahań chińskiej waluty (obecnie wynosi 0,5 proc. od kursu referencyjnego). Perspektywa dalszego umocnienia chińskiej waluty może mobilizować kapitał spekulacyjny liczący na podwójne zyski (ze wzrostu cen akcji i osłabienia dolara).

Teoretycznie ten sam mechanizm mógłby dotyczyć także innych rynków wschodzących, gdzie kursy walutowe są płynne, a dolar traci na wartości. W relacji do złotego dolar jest najsłabszy od 30 miesięcy, ale wczorajszy wzrost WIG20 zawdzięczamy wyłącznie fixingowi. Był na tyle silny, że indeks blue chips zanotował rekord hossy w cenach zamknięcia. Jednak inwestorzy w Warszawie mogą obawiać się, że dobra passa Wall Street (sześć z ostatnich siedmiu sesji przyniosło wzrost S&P, a od dołka w połowie marca indeks wzrósł o prawie 9 proc.), lada chwila zostanie przerwana. Paliwo do wzrostu w USA jest bowiem marnej jakości - to  mieszanka taniejącego dolara, który może co prawda poprawić konkurencyjność gospodarki w długim terminie, ale póki co świadczy o niej jak najgorzej, oraz poszukiwanie miejsca do ochrony kapitału przed skutkami utraty wartości waluty. Chodzi więc raczej o zakupy spekulacyjne.

Przed sesją w Warszawie wyniki opublikowały BRE (zgodny z oczekiwaniami) i PKN (nieco powyżej oczekiwań). Nie powinny one mieć większego przełożenia na zachowanie całego rynku, większy mogą mieć dane o spadku sprzedaży detalicznej w Niemczech o 0,6 proc. (oczekiwano wzrostu o 1,1 proc. r/r), czy też popołudniowe dane o dochodach i wydatkach Amerykanów. Nie można wykluczyć, że ostatnia słabość rynków wschodzących (w tym GPW) w zestawieniu ze zwyżkami na rynkach rozwiniętych, jest wstępem do większej korekty, ponieważ mimo sprzyjających okoliczności, to podaż przeważała w tym tygodniu. Dzisiejsza sesja nie przyniesie zapewne istotnych rozstrzygnięć, a w dłuższym terminie przewagę mają posiadacze akcji, przynajmniej do czasu oznak zatamowania inflacji. Tych oznak mogą dostarczyć rynki surowcowe, nie można więc stracić z oczu notowań zbóż, metali i przede wszystkim ropy.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Gospodarka:  Waluty   Giełdy  
Waluty:  Dolar amerykański  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny