Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Marek Musioł: Zalety i wady tureckiego członkostwa w Unii Europejskiej Drukuj Email
( 27 głosów)




Marek Musioł   
11.01.2007.
 1 2 3 4 >>>

Sprawa tureckiego członkostwa w strukturach unijnych jest niezmiernie złożona i skomplikowana. Turecka akcesja wzbudza ogromne kontrowersje nie tylko wśród polityków i przedstawicieli państw (negatywne stanowisko Austrii blokującej przez pewien czas rozpoczęcie negocjacji z Ankarą), ale co równie istotne, budzi obawy przeciętnych obywateli integrującej się Europy [1].

REKLAMA

Wprowadzenie

Kolosalne znaczenie dla tureckich aspiracji ma rozwiązanie wielu palących problemów m.in. statusu ludności kurdyjskiej, ludobójstwa Ormian, okupacji Cypru, respektowania praw człowieka – od rozwiązania, których uzależniona jest zresztą jednomyślna aprobata tureckiego wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej. W końcowej fazie negocjacji niemniej ważne będzie stanowisko krajów podejmujących wysiłki rozstrzygania wielu spornych kwestii z udziałem ludności napływowej. Chodzi zwłaszcza o Francję, która zmagała się ostatnio z zamieszkami z udziałem ludności islamskiej [2], a także Niemcy i Austrię, w których to państwach diaspora turecka jest liczna. Argument dotyczący islamizacji Europy jak i obawa przed potęgowaniem się trudności, związanych z asymilacją tej społeczności staje się jednym z kluczowych przeszkód na tureckiej drodze do Unii Europejskiej. Celem niniejszej pracy jest zaprezentowanie zarówno korzyści (m.in. potencjał militarny i demograficzny, rynek zbytu oraz bycie koncyliacyjnym rzecznikiem muzułmanów w Europie) jak i ujemnych stron tureckiej akcesji. Od rozpoczęcia negocjacji w październiku 2005 roku, „tureckie ambicje unijne” stały się i zapewne będą w dalszym ciągu przedmiotem sporów oraz debat nad przyszłością Unii Europejskiej. Dlatego warto zapoznać się z tym problemem.
 
Droga do UE

Obecna wizja tureckiego państwa zrodziła się w roku 1923 [3] za sprawą polityki i działań Mustafy Kemala Ataturka – pierwszego prezydenta Turcji, który zdołał przekształcić Turcję po zlikwidowaniu kalifatu, w świeckie, nastawione pro-zachodnio i pro-europejsko państwo [4]. Był to jeden z pierwszych etapów złożonego procesu przeobrażeń ustrojowo – politycznych, bez którego najprawdopodobniej niemożliwa byłaby realizacja pro-europejskiego i pro-zachodniego zarazem kierunku zmian. Turecka transformacja była także jednym z istotnych elementów umożliwiających kilkadziesiąt lat później złożenie oficjalnego wniosku o członkostwo w strukturach ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej.

Turecka „droga” do negocjacji ze Wspólnotami Europejskimi rozpoczęła się od zawarcia we wrześniu 1963 roku umowy o stowarzyszeniu z Europejską Wspólnotą Gospodarczą (EWG) [5]. Jednakże, dopiero złożenie 14 kwietnia 1987 roku wniosku o członkostwo w EWG, stało się oficjalną cezurą rozpoczynającą złożony i z perspektywy współczesnej patrząc, długi proces ubiegania się o status pełnoprawnego członka UE. Co ważne, przełomowym momentem w rozmowach turecko-unijnych było przyznanie w grudniu 1999 roku formalnego statusu państwa kandydackiego na szczycie Rady Europejskiej w Helsinkach [6]. Wreszcie decyzja o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską zapadła na dwudniowym szczycie UE w Brukseli 16 i 17 grudnia 2004 r., co w pewnym sensie było zwieńczeniem tureckich wysiłków [7].

Zgodnie z ustaleniami szczytu brukselskiego negocjacje akcesyjne o członkostwo Turcji w UE rozpoczęto 3 października 2005 r. W okresie prenegocjacyjnym Turcja by sprostać wymogom unijnym zobowiązała się spełnić określone kryteria m.in. zniesiono karę śmierci [8], zapewniono o poszanowaniu wolności słowa, zgromadzeń i stowarzyszeń, zaostrzono kary za torturowanie więźniów oraz zniesiono zakaz używania języków lokalnych w szkołach i mediach [9].



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Turcja  
Inne:  Stosunki międzynarodowe  
"Ponadto Turcja leży na kontynencie europejskim [12], tym samym jej akcesja nie stanowiłaby precedensu dla innych państw regionu np. dla Maroka, Gruzji czy Izraela" Nonsens. Tylko mały kawałek Turcji lezy w Europie. Można by równie dobrze pisać, że Egipt leży w Azji i też byłaby to prawda. Czy nie stanowiłoby to precedensu? A dlaczego nie? Moim zdaniem Kaukaz jest o wiele bardziej europejski niż Turcja i powinien się znaleźć w Unii prędzej niż Turcja. Zresztą te szkolne granice Europy, są granicami kulturowymi, bo w geografii kontynentem jest Eurazja a nie Europa.
Wojtek, 2008/04/24 10:02
O, a to ciekawy argument w dyskusji: emocjonalne podejście. Co miałoby o nim świadczyć? Pomysł zapoznania się ze znaczeniem pojęcia „prawa człowieka” jest mi bliski – być może autor go przybliży? Z pewnością pomoże to (post factum) całemu tekstowi, bo umożliwi skuteczniejsze śledzenie toku myślenia autora, tj. będzie można „odnaleźć” ten jakże istotny wątek wśród pozostałych poruszonych (notabene jak najbardziej słusznie). O uzasadnienie argumentu, że członkostwo Turcji zwiększy potencjał obronny UE nie będę się chyba więcej upominał. Rozumiem, że informacja o dacie uzyskania przez Turcję członkostwa w NATO wystarcza i zamyka dyskusję.
Michał, 2007/01/29 03:31
Nie mozna odbierac naukowego charakteru publikacji i zarzucać snucie domysłów, skoro wszystkie informacje zostały poparte odpowiednio wyselekcjonowaną literaturą przedmiotu, bibliografią jak i materiałami prasowymi. Najważniejsze kwestie powiązane z akcesją turecką zostały omówione w niniejszym artykule w wystarczającym stopniu i w miarę możliwości w sposób obiektywny. Wszelkie problemy zostały poddane analizie na tyle, na ile było to konieczne. Co do problemu praw człowieka to warto naprawdę zapoznać się gruntownie z treścią publikacji. Poruszone zostały m.in. aspekty wolności słowa, zgromadzeń - co wiążę z wyraźną ewolucją tureckich władz do tej sprawy, a z drugiej strony łamania owego prawa - jak choćby kwestia kurdyjska, czy też znacznej islamizacji społeczeństwa. Wreszcie, wątpliwości są wyrazem zarówno zbyt pobieżnego zapoznania się z tekstem jak i co chyba najistotniejsze i determinujące zbyt emocjonalnego, a co się z tym wiążę mało obiektywnego podejścia do sprawy. Poza tym warto zapoznać się ze znaczeniem terminu prawa człowieka.
Marek, 2007/01/26 01:54
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny