Niższa izba amerykańskiego parlamentu skrytykowała prezydenta Baracka Obamę za interwencję wojskową w Libii. Rezolucję w tej sprawie przegłosowali Republikanie z pomocą Demokratów stosunkiem głosów 268 do 145.
REKLAMA
Zwolennicy przyjętej przez Izbę Reprezentantów rezolucji podkreślali, że prezydent Barack Obama nie przedstawił przekonujących argumentów za operacją militarną w Libii. Podczas debaty poprzedzającej głosowanie przypominali, że konstytucyjne prawo do ogłaszania wojny ma jedynie Kongres USA. Zarzucali również amerykańskiemu prezydentowi, że nie odpowiedział na wiele pytań związanych z operacją przeciwko rządowi Muammara Kadafiego.
Uchwalona przez Izbę Reprezentantów rezolucja wzywa Biały Dom do przedstawienia szczegółowych wyjaśnień na temat celów politycznych i wojskowych oraz kosztów operacji wojskowej w Libii. Rezolucja nie jest jednak wiążąca dla Baracka Obamy. Kongresmani odrzucili znacznie bardziej stanowczą uchwałę zaproponowaną przez Denisa Kucinicha z Partii Demokratycznej, w której znalazło się ządanie natychmiastowego zakończenia libijskiej misji.
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...