Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Łukasz Jasina: Łysy i Owłosiony. Baśń o rosyjskim przywództwie - od Lenina do Miedwiediewa Drukuj Email
( 3 głosy)




Łukasz Jasina   
01.07.2011.

Przywódca Rosji to zwyczajowo postać mityczna – nawet jeżeli osiągnięcie takiego stanu nigdy nie leżało w zamierzeniach tej postaci  - postaci autentycznej a nie na poły sakralnego awatara jakim stawał się prędzej czy później każdy car czy sekretarz.

REKLAMA

Postać mityczna nie egzystuje do końca normalnie. Oczywiście miewa ludzkie słabostki – rodzi się, umiera, od czasu do czasu targają nią uczucia, dopuszcza się wszelakich zbrodni – ale historyczne opowieści i ludowe pieśni – nawet tym zwyczajnym czynnościom – przypisują nadzwyczajne anturaże.

Skoro car i sekretarz byli bogami (względnie półbogami) – ich wzejście na nieboskłon nie mogło być wyłącznie efektem tak niskich przyczyn jak : przynależność do dynastii czy zwycięstwo w politycznej walce. Istnieć musiał nadprzyrodzony porządek według którego przywódca otrzymywał swoja misję. Jego przejście w niebyt – także nie mogło być wydarzeniem całkowicie normalnym.

Do roku 1917 – wszystko było jasne. W Moskwie, Aleksandrowskiej Słobodzie, czy Petersburgu (przemianowanym w 1914 roku w nagłym ataku germanofobii na Piotrogród ) -  zawsze panował car. Cara czasem mordowano a czasem był tyranem i morderca ale żaden z mieszkańców Omska, Tobolska czy Niżnego Nowogrodu nie wyobrażał sobie by w cerkwi modlono się za kogoś innego. Nigdy tez na monarchę nie podnosi ręki. Pałacowe przewroty są wszak domena panującej rodziny. Gdy w 1881 Ignacy Hryniewiecki zabija Aleksandra III – większość spiskowców jest z pochodzenia Polakami i Żydami – co wcale nie nastawia prostego ludu przekonanego o istnieniu otaczającego monarchę nimbu- pozytywnie do przedstawicieli tych dwóch narodowości.

W roku 1917 monarchia zostaje jednak obalona. Po kilku latach wojny domowej sytuacja ulega jako takiej stabilizacji. Lud dziwi się zaburzeniu odwiecznych zasad. Na szczęście nawet kolegialna partia bolszewicka ma wodza. A gdy Lenin umrze – Stalin otoczy go kultem w porównaniu z którym kult carów i świętych jest jedynie próbą kostiumową przed właściwym spektaklem.

Stalin inauguruje linie dynastyczna kolejnych przywódców Rosji. Żaden z nich ( z wyjątkiem Jelcyna) nie jest jednak produktem demokratycznego wyboru. Oczywiście istnieją rytuały. Wyboru dokonuje Komitet Centralny a po 1990 roku – Lud. Niemniej lud otrzymywał swoich władców już po ich uprzednim namaszczeniu.  Rosyjskiemu vox populi – w dalszym ciągu brakowało  - istniejącej uprzednio- nadprzyrodzonej logiki. Nie mogło być bowiem tak że Stalin objął schedę po Leninie – bo wykończył Trockiego i Zinowiewa, Chruszczow – to wszak prosty chłop z Kurska i Donbasu! Mimo tego został władca Rosji i przyległości.Jego wywyższenie – nie mogło być dziełem przypadku. Breżniew tez nie wyróżniał się niczym z grona równych mu Podgornych i Kosyginów. A czemu właściwie wybrano Andropowa czy Czernienkę (zwłaszcza drugiego wyboru niebios najtęższe umysły niczego pojąć nie mogły)? Nawet Putin pojawił się niewiadomo skąd(ileż ekspertyz z think-tanków trzeba było wyrzucić!).

Lud umie jednak odkrywać prawidłowości rządzące wielkimi tego świata. Leży to w końcu w jego własnym interesie. Gdy znamy zasady -  życie staje się przedsięwzięciem łatwiejszym a spadające na nas plagi czymś zdecydowanie bardziej wytłumaczalnym. Dość szybko więc lud dostrzegł w kolejnych podobiznach władców „raju robotników” pewną logikę – jeszcze bardziej nadprzyrodzoną od następowania syna po ojcu za Romanowych. Najpierw zaczęto opowiadać o niej dowcipy a potem plotka milionogębna ogarnęła kraj cały ( i państwa satelickie!).

Rzeczywiście - gdy spojrzymy na galerię  podobizn radzieckich przywódców, - ich fizyczne emplois wykazuje uwagi godną regularność. Następują w niej bowiem po sobie mężczyźni łysi i owłosieni. Władimir Ilijicz Lenin czupryny nie posiadał a jego rzadka broda także nie wzbudza zachwytów. Gigantyczna czaszka założyciela państwa – była zresztą zawsze wybijającym się elementem popiersi, tablic, orderów i odznaczeń . Stalin miewał na zdjęciach  nawet grzywkę. Chruszczow pod względem owłosienia był regresem w stosunku do  Lenina - jako pierwszy władca Rosji - posiadał całkowicie gładką czaszkę. Podobno Breżniewa (nam znanego głównie jako nafaszerowanego lekami figuranta z ostatnich lat panowania) - uważano za najprzystojniejszego przywódcę ZSRR  -  za sprawą gęstej czupryny i krzaczastych brwi. Emeferyczni carowie (dwudziestowiecznie odpowiedniki rzymskich cesarzy Galby i Witeliusza): Andropow i Czernienko – również musieli zostać  dobrani zgodnie z nasuwającym się schematem. Jurij Andropow dopracował się urzędniczej łysiny z pracowicie wykonaną zaczeską a Nikita Czernienko siwiejącej, falującej  czupryny podobnej do fryzur sympatycznych staruszków zasiadających na ławeczce pod „chruszczowowskim” blokiem w celu wspólnego wypicia piwa zakupionego w pobliskim kiosku.

Kolejny  przywódca ZSRR w myśl zasad swoistej statystyki- winien być łysy. I był. Ale łysina Gorbaczowa była już zwiastunem nadchodzącego upadku. Nie było w niej majestatyczności ubytków leninowskich ani chruszczowowskiej łysiny totalnej. Górne partie głowy Gorbaczowa zapowiadały coś strasznego...

Gorbaczowowska fryzura składała się z nieudolnie zaczesanych fragmentów owłosienia i niestetycznego znamienia które podobno przypominało Australię. Lenin budził łysina grozę a Chruszczow uspokojenie. Gorbaczow wzmagał ukryte w ludziach radzieckich lęki.

Czy taki przywódca może doprowadzić swój naród (bądź  tez narody) do świetlanej przyszłości? Boski namiestnik musi mieć w sobie majestatyczność lub charyzmę  - ewentualnie urodę. Gorbaczow nie miał żadnej z tych cech i przegrał.

Pierwszy Prezydent Rosji - Borys Nikołajewicz Jelcyn - był owłosionym odpowiednikiem Aleksandra III – stereotypowym Rosjaninem z dawnych klechd i bajań. Rumiany i wysoki a także żywiołowy - zdawał się być rosyjskim chłopem rzuconym na salony władzy. Sam zresztą ten obraz wytrwale pielęgnował w swoich pozornie chaotycznych wspomnieniach. I choć rosłość upodabniała go do Piotra Wielkiego i Aleksandra III to zbyt mocno przypominał okres z którego się wywodził -  kosmyki układały mu się w pospolitą falę nad rumianym licem – co niebezpiecznie przybliżało go do Konstantyna Czernienki – ostatnie lata panowania pod wieloma względami przypominały zresztą epokę „breżniewowskiego” zastoju.
Następcą był rzecz jasna – człowiek łysy. Niewysokiego, drobnego i łysiejącego Władimira Władimirowicza uznano za odnowiciela Rosji. Do dziś istnieją osoby (i to wcale poważne i wykształcone) twierdzące że to Putin odnalazł „klucz” do rosyjskiej duszy. Zewnętrzne przejawy istnienia Putina prawdę rzeczoną mogły jedynie potwierdzić. Odnowiciel pochodzi ł wszak  z miasta Petersburga (skąd już raz wyszły reformy totalitarne Piotra Pierwszego  oraz rewolucyjne wynalazki Lenina) a czaszka władcy  także posiadała odpowiedni stopień owłosienia w stosunku do poprzednika (co dawało konieczna legitymizację dla nastepcy). Ale Putin zrobił coś dziwnego  - zrezygnował z panowania. Podobno dalej rządzi za kulisami ale czyż analizy badaczy można traktować poważnie? Upadku Gorbaczowa czy wstąpienia Putina na tron – nie przewidzieli. Skoro Putin miał być zbawcą to dlaczego zrezygnował z dalszego zbawiania (premier to wszak zwykły bojarzyn od łajania  - gdzież mu do prezydenta-cara)? Aleksander Wielki i Piotr Pierwszy zmieniali świat  i nie oddawali korony w trakcie zbożnego działania. Przecież za ich życia nie było innych, godniejszych (łysych lub owłosionych) głów do noszenia tejże. Zbawcą się jest a nie się nim bywa przez określony okres czasu – zwany kadencją.

Następcą Putina jest (przynajmniej w chwili gdy pisze to słowa) Dmitrij Anatolijewicz Miedwiediew. Też pochodzi z Petersburga. Też inicjuje reformy ( od stu lat chyba tylko Czernienko się za nie  zabrał).Niestety kamery naszej telewizji (która podobnie jak Ignacy Hryniewiecki – w zgodzie z dawną polską tradycja znów chce doprowadzić Rosję na skraj przepaści) wycelowane w Smoleńsku w rosyjskiego prezydenta „od tyłu” wykazały że Miedwiediew pod względem fryzurologicznym jest podobny do Putina. Święta ciągłość została w ten sposób zaburzona. Czyżby łysinka Miedwiediewa oznaczała zmiany?

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  Władimir Putin   Dmitrij Miedwiediew  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny