G.Oettinger: UE musi mieć wspólne stanowisko ws. dostaw surowców energetycznych
-
IAR
Unia Europejska musi rozmawiać z dostawcami surowców energetycznych jednym głosem - podkreśla komisarz do spraw energii Guenther Oettinger i przekonuje, że zagwarantuje to nowa strategia przygotowana przez Brukselę. Projekt dotyczący zewnętrznej polityki energetycznej został dziś przedstawiony.

Zgodnie z propozycją, Komisja będzie miała prawo kontrolować międzynarodowe umowy na dostawy surowców energetycznych, które kraje członkowskie zawierają z państwami spoza Unii. Bruksela chce być informowana o prowadzonych negocjacjach i po ich zakończeniu.
Jeśli jakiś kontrakt wzbudzi jej wątpliwości, uzna ona, że jest niezgodny z unijnym prawem i godzi w bezpieczeństwo energetyczne Wspólnoty, będzie mogła zażądać zmiany. „Jeśli uda nam się występować w rozmowach z dostawcami jednym głosem i reprezentować wspólne interesy, to przyniesie to pozytywne efekty. Nie będzie więcej rozgrywania krajów, czy wykorzystywania sytuacji na naszą niekorzyść. Musimy bronić wspólnego interesu” - podkreślił komisarz do spraw energii.
Guenther Oettinger mówił ogólnie o dostawcach spoza Unii, nie wymieniał z nazwy tych, którzy wykorzystują brak ściślejszej współpracy we Wspólnocie. Ale od dawna wskazuje się na Gazprom, czyli rosyjskiego monopolistę, który chcąc opanować unijny rynek dąży do zawierania umów z krajami członkowskimi nie zawsze zgodnych z europejskim interesem, czy prawem wspólnotowym. Komisja Europejska chce więc większych uprawnień tłumacząc to troską o bezpieczeństwo energetyczne całej Unii.
By jednak ta decyzja weszła w życie potrzebna jest zgoda krajów członkowskich i Parlamentu Europejskiego. Komisarz do spraw energii wyraził nadzieję, że Polska, kierująca obecnie pracami Wspólnoty, zajmie się szybko jej propozycją i będzie szukać poparcia wśród unijnych krajów.
Gunether Oettinger ma nadzieję na jednomyślną akceptację, co będzie niezmiernie trudne biorąc pod uwagę, że niektóre kraje, dbając o własne interesy nie chcą, by Bruksela wtrącała się do negocjacji i utrudniała im zawieranie kontraktów.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy