|
Rzeczpospolita XVI i XVII wieku to mocarstwo regionalne, z którym liczyć się musiał każdy sąsiad. Czasy te z nostalgią wspominane są przez większość Polaków. O sile tego państwa z tamtego okresu w dużej mierze decydowała potęgą militarna, a w szczególności świetna jazda. Polacy mając wspaniałe tradycje kawaleryjskie zawsze kładli nacisk na ten rodzaj wojska. Jedną z najbardziej znanych formacji tego rodzaju jest husaria, prawdziwy powód do dumy. REKLAMA
 Nazywana czołgami ówczesnego świata, niepokonana przez ponad 100 lat, ta elitarna jednostka decydowała o sile Rzeczpospolitej przez okres XVI i XVII wieku odnosząc wiele wspaniałych zwycięstw. Wokół tej formacji narosło wiele rożnego rodzaju mitów i legend, obok wielkiej rzeszy zwolenników wyrosła również spora grupa krytków tej formacji. Zarzucali oni, że jazda ta była zbyt droga a rozwój broni palnej obnażył jej słabości oraz spowodował, że stała się coraz mniej użyteczna. Na te wszystkie pytania czytelnik znajdzie odpowiedź w książce Radosława Sikory pt „Fenomen Husarii”. Książka ta jest wyjątkowa, ponieważ w odróżnieniu od innych pozycji poświęconych temu tematowi nie omawia militarnych sukcesów tej formacji, skupia się raczej na przedstawieniu jej od strony technicznej. Oczywiście, w książce znajdziemy opisy bitew, ale są one dodatkiem do zrozumienia innych treści. Autor tej pozycji Radosław Sikora jest absolwentem Wydziału Mechaniczno-Energetycznego Politechniki Wrocławskiej, współpracuje on z wieloma czasopismami poświęconymi tematyce militarnej. Książka wydana przed Dom Wydawniczy DUET, składa się ze wstępu, 8 rozdziałów oraz zakończenia. Całość uzupełniona jest o dodatki znajdujące się na końcu oraz bibliografią. Na początku pracy autor tłumaczy cel jaki przyświecał mu przy pisaniu, otóż jego zdaniem brak na rynku kompleksowej, wszechstronnej analizy dotyczącej husarii jako całości. Swoją książką chce on tą lukę wypełnić. W zamyśle Sikory, adresatem jego pracy powinien być każdy czytelnik, a nie tylko wąskie grono pasjonatów wojskowości. Pierwsze trzy rozdziały książki są jakoby polemiką z krytycznym względem husarii artykułem Jerzego Teodorczyka pt. „Bitwa pod Gniewem. Pierwsza porażka husarii”. Na początku Sikora przytacza tezy autora powyższego tekstu odnośnie przyczyn kryzysu tej elitarnej polskiej jazdy, po czym przystępuje do kontrataku. Na początku rozprawia się z mitem jakoby, zmiany w taktyce strzelania miały wpływ na osłabienie husarskiej szarży. Przytaczając dokładne matematyczne wyliczenia, Sikora podaje siłę, z jaką leciały ówczesne kule wystrzeliwane z muszkietów oraz oblicza na podstawie dokumentów historycznych średnią liczbę zabitych oraz rannych wśród szarżującej husarii. Wniosek autora jest następujący, że zmiana taktyki piechoty nie miała przełożenia na skuteczność szarży. Również rozprawią się on z mitem, o bitwie pod Gniewem, która w powszechnej świadomości była starciem przegranym. Otóż udało się dzięki niej osiągnąć strategiczny sukces, a wymiarze taktycznym była nierozstrzygnięta. Sikora pisze również o roli husarii podczas tej walki, gdzie, mimo iż pierwsza szarża jazdy się załamała, według autora głównie na skutek spotkania się z nową taktyką piechoty szwedzkiej, to pozostałe próby husarii były udane. Przy czym nie chodzi o jakaś wyjątkową skuteczność nowego sposobu walki Szwedów, ale raczej, że było to coś nowatorskiego i wcześniej niespotykanego. W rozdziale trzecim i czwartym Sikora opisuje elementy uzbrojenia husarskiego, odpowiednio zbroje i kopie. Niewątpliwie interesującą informacją jest, że ten element ochronny jazdy nigdy nie chronił jej całkowicie przez ogniem z długiej broni palnej, co w swojej pracy twierdził Teodorczyk. Część czwarta poświęcona kopii husarskiej jest najbardziej skomplikowanym elementem książki. Czytając ten fragment, czytelnik może poczuć się jak na lekcji fizyki w szkole. Sikora przedstawił tam różnego rodzaju wykresy i wzory na obliczeń sił działających na kopię. Autor opisuje również w stosunku, do jakiego przeciwnika warto było stosować tą bardzo drogą broń, a kiedy lepiej było szarżować bez jej użycia. Rozdziały piąty poświecony jest liczebności tego rodzaju wojska. Część szósta to omówienie ogólnego stanu Rzeczpospolitej na przełomie XVI i XVII wieku. Autor wskazuje, co miało wpływ na zmiany zachodzące w polskim wojsku w tym oczywiście też w husarii. Z rozdziału siódmego możemy dowiedzieć się o tym czy służba w husarii była atrakcyjna z finansowego punktu widzenia. Poznajemy również życiorysy kilku osób służących w tej elitarnej formacji. Co dla wielu może być zaskoczeniem, husarze musieli zapłacić więcej niż sami mogli zarobić. Rozdział ostatni jest poświęcony husarskim koniom, które miały niebagatelny wpływ na skuteczność tej jazdy. Z rzeczy najbardziej interesujących można wymienić porównanie wierzchowców różnego rodzajów formacji wojskowych oraz obalenie mitu, że wierzchowiec husarski musiał być koniecznie olbrzymich rozmiarów. Warto też wspomnieć, że Sikora podaje, jako ciekawostkę sposób, w jaki zwierzęta te były rekrutowane do służby w elicie wojska Rzeczpospolitej. Jako przykład wymienia selekcję stosowaną przez hetmana Jana Tarnowskiego, który to, co roku wypuszczał konie przez rzeki Dniestru. Tylko najsilniejsze były w stanie przeżyć i służyć w husarii. W dodatkach czytelnik znajdzie różnego rodzaje dane statystyczne, pogrupowane w tabelach, dotyczące m.in. liczby wojsk Rzeczpospolitej w danym okresie czasu lub opisujących sytuację ekonomiczną kraju. Książka Sikory jest bardzo interesującym przedstawieniem tematu do strony technicznej. Na polskim rynku wiele jest publikacji poświeconych bitwom i kampaniom wojennym, w których brała udział husaria. Brak jednak było pozycji omawiającej liczebność tej jednostki, uzbrojenie oraz jak zmieniała się ona w związku z pogarszaniem się sytuacji Rzeczpospolitej. Praca „Fenomen husarii” skutecznie zapełnia tą lukę, autor wykazuję się ogromną erudycją i przestawia w bardzo szczegółowy sposób wszystkie tajemnice tej jazdy. Sikora posługując się wiedzą z matematyki i fizyki obliczył m.in. ile średnio było rannych oraz zabitych w szeregach husarii podczas bitew, siłą, z jaką uderzała kula muszkietu oraz wiele innych ważnych współczynników pomijanych w innych publikacjach. Takie podejście do tematu, wynika z tego, że nie jest on historykiem z zawodu, przez co jego książka ma trochę innych charakter niż tradycyjne prace z tej dziedziny. Sikora zwrócił uwagę na detale i szczegóły, która są niezwykle istotne dla zrozumienia działania husarii a były pomijane w innych książkach poświeconych tej tematyce jak np. skuteczność stosowania kopii zależnie do rodzaju przeciwnika. Co więcej autor przedstawił te wszystkie tajniki w prosty i przejrzysty sposób, język, którym się posługuje jest prosty i przejrzysty i pozwala każdemu na zrozumienie przekazu. Co więcej książka jest uzupełniona bardzo bogatym materiałem źródłowym. Sikora przytacza artykuły i książki naukowe poświęcone husarii jak również materiały pochodzące z XVI i XVII wieku w postaci pamiętników czy relacji świadków wydarzeń. Ponadto wiele różnego rodzajów tabel i danych statystycznych pozytywnie wpływa na autentyczność pracy. Do nielicznych wad książki można zaliczyć: po pierwsze brak zakończenia, książkę kończy rozdział poświęconym koniom. Brakuje tutaj podsumowania, oraz jakiś wniosków końcowych. Innym argumentem przeciw tez pracy może być to, iż autor posługuje się zrozumiałym i dość łatwym językiem, to rozdział poświęconym kopii husarskiej jest bardzo trudnym do zrozumienia. Wykresy oraz wzory, którym raczej bliżej do książki do fizyki niż do pracy historycznej są bardzo ciężkie dla czytelnika i wymagają wiedzy z tej dziedziny. Brakuje również części poświęconej chyba najbardziej kontrowersyjnemu z elementów stroju husarskiego – skrzydeł. Jednak autor we wstępie tłumaczy, że na ten temat, można by było napisać oddzielną pracę. Podsumowując, praca Radosława Sikory jest jak najbardziej godna polecenia. Każda osoba zainteresowana historią wojskowości czy też Rzeczpospolitej znajdzie w niej coś interesującego dla siebie. Autor przedstawia w końcu inne spojrzenie na najbardziej elitarną jazdę na świecie, skutecznie obalając mity, które narosły wokół tej formacji, tym samym osiąga swój cel, który było właśnie jak najbardziej realistyczne przedstawienie husarii. Książka ta mimo kilku niewielkich wad jest bardzo dobrą pozycją wartą zapoznania się z nią. |