Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Anna Głąb: Klęska "na siłę" Drukuj Email
( 2 głosy)




Anna Głąb   
08.12.2011.

Po niedzielnych wyborach parlamentarnych szeroko omawiano klęskę Jednej Rosji. Ale rzeczywistą klęską władzy nie było zdobycie „jedynie” 50 proc. głosów, a alergiczna i siłowa reakcja na wystąpienia przeciwników takiego rezultatu.

 

REKLAMA

 

Po co Rosji parlament?

Przewodniczący Dumy Państwowej uznaje, że nie jest to miejsce do dyskusji. Dmitrij Miedwiediew cieszy się, że przyszły parlament będzie „wesoły”. Władza jest skupiona wokół Putina, jego współpracowników i partii, wybory i tak by tego nie zmieniły.

Rosyjskim wyborom, parlamentarnym szczególnie, od dawna brakuje emocji - zwycięzca jest znany. Jeśli się o coś walczy, to głównie o frekwencję. W dniu głosowania w lokalach wyborczych czekało mnóstwo atrakcji, byleby tylko przyciągnąć obywatela na wybory. Bez ogródek o takich „przedsięwzięciach” opowiadał nawet prezes Centralnej Komisji Wyborczej Władymir Czurow, chwaląc pomysłowość Rosjan.

Nie ma wypełnionych po brzegi sztabów wyborczych, w których zwycięzcy otwierają szampana i świętują, a przegrani wymykają się cicho, żeby zaszyć się chociażby na kilka godzin. Miedwiediew i Putin, podsumowując wstępne wyniki wyborów, występowali przed kamerami w bardzo kameralnym gronie. I taki widok najlepiej odzwierciedla, kto pracuje na sukces kampanii wyborczej - setki aktywistów i działaczy czy  administracja.


Zachłanność gubi najszybciej

Co z tego, że Jedna Rosja ma „tylko” ponad połowę mandatów, skoro reszta stanowi opozycję systemową. Potrzebne władzy nowelizacje konstytucji zostały już wprowadzone, na razie nic więcej nie trzeba zmieniać, a kontrola procesu ustawodawczego mimo wszystko została utrzymana. Wyższe zwycięstwo miałoby znaczenie jedynie prestiżowe. Ale wyższy wynik byłby jeszcze bardziej dyskusyjny, niż obecny. System i tak wykorzystał wiele możliwości „podkręcenia” rezultatu na korzyść Jednej Rosji. I prawdopodobnie właśnie ten „umiar” pozwoli mu przetrwać.

Co innego obywatele. Ci zaczęli organizować protesty na większą skalę niż dotychczas. Władza dmucha na zimne i ściąga funkcjonariuszy milicji i służb specjalnych, dokonuje masowych aresztowań i stara się nie dopuścić do kolejnych akcji. Te w Moskwie, Petersburgu czy Kaliningradzie za granicą odbijają się szerokim echem. W Rosji media państwowe milczą, pokazują jedynie wiece poparcia dla Jednej Rosji.

Na sobotę, 10 grudnia zaplanowano wielki protest przeciwko fałszerstwom wyborczym,  na który ludzie umawiają się na Facebooku czy bardziej popularnym w Rosji serwisie społecznościowym Vkontakte. Swój udział już zadeklarowało ok. 33 tys. osób. Władze Moskwy wydały zgodę na mityng, ale nie może brać w nim udziału więcej niż 300 uczestników. Organizatorów uprzedzono, że przekroczenie tej liczby będzie skutkować sankcjami. A Plac Rewolucji, na którym wszystko ma się odbyć, w środę został zamknięty na remont. Ponoć ma się zakończyć do soboty, ponoć…


Słabością opozycji jest to, ze protestują bardziej „przeciw” niż „za”. Nie chcą Rosji takiej, jaka jest obecnie, ale poza hasłami „wolności”, „przestrzegania praw człowieka” i „demokracji”, nie są w stanie zaproponować przeciętnemu Rosjaninowi nic więcej. A tego przeciętnego najbardziej interesują hasła socjalne – dobra praca, dobre wynagrodzenie a przede wszystkim – brak korupcji. I między innymi z tego powodu Władimir Putin jest pewny swego – 7 grudnia złożył dokumenty, potrzebne do rejestracji swojej kandydatury w wyborach prezydenckich.

Miedwiediew po zakończeniu wyborów ogłosił sukces demokracji. Ale właśnie wybory i wydarzenia tuż po nich pokazały jej porażkę. Wygrana Jednej Rosji miała zapewnić spokojną zamianę stanowisk w tandemie. Tymczasem konieczność konserwowania systemu (który do tej pory zdawał egzamin) prowadzi do utraty stabilności. W najbliższym czasie ważny będzie przebieg protestów – ich faktyczna skala, intensywność, charakter i stosunek władzy do nich – czy nadal jedyną reakcją będzie pacyfikacja czy też władza znajdzie na nie inny sposób (łącznie z jakimiś ustępstwami). Przykład wielu krajów pokazuje jednak, że konsekwentne stosowanie pierwszego wariantu, prędzej czy później prowadzi do porażki. Uciekanie się do rozwiązywania sytuacji „na siłę” kończy się na zamówienie rządzących klęską „na siłę”.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje-politycz:  Jedna Rosja  
Osoby:  Władimir Putin   Dmitrij Miedwiediew  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska  
Inne:  Wybory  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny