|
W Kijowie odbyło się spotkanie prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z szefem Komisji Europejskiej, Jose Manuelem Barroso i przewodniczącym Rady Europejskiej, Hermanem Van Rompuyem. REKLAMA
<mosimage> Podczas szczytu przewodniczący Rady Europejskiej, Herman Van Rompuy ogłosił zakończenie prac nad tekstem umowy stowarzyszeniowej, dodając: „Jest to gigantyczny krok w naszych stosunkach, który otwiera przed Ukrainą drogę modernizacji i rozwoju". Wbrew wcześniejszym zapowiedziom umowa nie została parafowana. Jednym z najczęściej wymienianych powodów takiego obrotu spraw jest fakt wydania wyroku skazującego wobec b. premier Julii Tymoszenko, a w szerszym kontekście: obawy strony unijnej o przestrzeganie standarów demokracji na Ukrainie. Wspomniał o tym Herman Van Rompuy, mówiąc: "Nasze zaniepokojenie związane jest z pewnym upolitycznieniem systemu sądowego na Ukrainie, czego wyrazem jest sprawa Tymoszenko. Kluczową kwestią jest także wolność mediów i wolność zgromadzeń.” Z kolei przewodniczący Komisji Europejskiej, Jose Manuel Barroso, powiedział: "Jesteśmy szczególnie zainteresowani, aby rządy prawa i szacunek dla podstawowych wartości były systematycznie wprowadzane na Ukrainie. To leży w samym sercu części politycznej porozumienia. Wierzę, że będziemy w stanie dać nowy impuls dążeniom Ukrainy do stowarzyszenia i ekonomicznej integracji (z UE). Mam także nadzieję, że uda się nam przywieźć (do UE) zobowiązanie Ukrainy, że będzie ona robić wszystko, by dać dobre podstawy dla tego stowarzyszenia." Prezydent Ukrainy, Wiktor Janukowycz zapewnił wszystkich zgromadzonych, iż dołoży wszelkich starań, aby Ukraina stała się państwem prawa i silnych instytucji demokratycznych. Zadeklarował również niezmienne dążenie państwa do pełnoprawnego członkowstwa w Unii Europejskiej, mówiąc: "Jestem przekonany, że projekt zjednoczonej Europy nie będzie gotowy, dopóki poza jej granicami będą takie wielkie narody i kraje, jak Ukraińcy i Ukraina." Parafowanie, a w dalszej perspektywie podpisanie i ratyfikowanie umowy stowarzyszeniowej jest tylko kwestią czasu i zależy wyłącznie od sytuacji politycznej na Ukrainie. Dariusz Materniak, Kijów 19.12.2011r. Katarzyna Szymor |