Rośnie popularność Danii na rynkach finansowych
Strefą euro zatrzęsło, gdyż inwestorzy wolą lokować swoje pieniądze w państwach, gdzie nie ma europejskiej waluty. Powód to przede wszystkim niskie odsetki lub ich brak, a dodatkowo dużo mniejsze ryzyko. Powyższe kryteria spełnia Dania, która już spowodowała niemałe zamieszanie na rynkach finansowych.
Państwo ze Skandynawii oferuje inwestorom obligacje, będące alternatywą dla lokowanych w Europie pieniędzy. W przypadku duńskich obligacji, przede wszystkim oprocentowanych na krótszy okres czasu (trzy, sześć lub dziewięć miesięcy), inwestorzy zapewniają sobie dużo bezpieczniejszą lokatę. Wybór jest klarowny, jeśli po drugiej stronie mają do wyboru np. dziesięcioletnie włoskie papiery wartościowe.
Poza tym Duńczycy oferują tzw. "negatywne odsetki", czyli w dwóch najkrótszych wariantach zapadalności, inwestorzy otrzymują minusowe oprocentowanie dla zakupionych obligacji. Dodatkowy argument stanowi dużo mniejsza suma pożyczki, bo około 310 mln euro, co także obniża ryzyko. Tym samym państwo duńskie otrzymuje premię z emisji wyemitowanych obligacji.
"Inwestorzy poszukują jakości, stopy procentowe nie są tak istotne. Najważniejsze jest otrzymanie zwrotu własnych pieniędzy", komentuje Ove Jensen, specjalista ds. papierów dłużnych w duńskim banku centralnym. Najważniejsze jest to aby, w ogóle inwestować i lokować pieniądze w bezpiecznym miejscu.



Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy