Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Katarzyna Szymor: Podatek Tobina jest jedyną szansą dla eurolandu? Drukuj Email
( 7 głosów)




Katarzyna Szymor   
17.01.2012.
Jednym z najważniejszych wydarzeń minionego roku był kryzys strefy euro, zapoczątkowany problemami w Grecji, a którego do chwili obecnej nie udało się skutecznie zlikwidować. W sytuacji pozbawienia Francji najwyższego ratingu AAA i przerwania negocjacji o redukcji greckiego długu, szczególnie silne wydaje się stanowisko pesymistów, którzy wietrzą rychły rozpad eurolandu. Nie mająca końca eskalacja kryzysu zadłużeniowego może doprowadzić do opuszczenia strefy euro przez Grecję jeszcze w tym roku. Wielce prawdopodobne jest, iż Portugalia, Hiszpania, Włochy lub Irlandia podzielą losy Greków w najbliższym czasie.
REKLAMA

Główną przyczyną recesji w Unii Europejskiej było nieumiejętne prowadzenie polityki finansowej, w szczególności zjawisko nadmiernego zadłużania się, a także brak determinacji w podejmowaniu decyzji. Jeżeli w końcu dochodziło do prób łagodzenia kryzysu, to zazwyczaj działo się to zbyt późno. Tak stało się chociażby z postanowieniami, których celem było wsparcie dla banków, czy też stworzenie silnego i bogatego funduszu ratunkowego. Europejski Fundusz Stabilności Finansowej zbiera pieniądze z rynku w celu ratowania państw eurolandu i jednocześnie jest zmuszony korzystać z gwarancji tych państw. Jednak, w sytuacji utraty przez Francję najwyższego ratingu AAA, EFSF został zobligowany do obniżenia swojej mocy pożyczkowej o około 290 mld euro z dysponowanych 450 mld.

Według Niemiec i Francji, czyli dwóch najważniejszych gospodarek UE, najlepszym sposobem ograniczenia spekulacji i nieprzewidzianych zdarzeń na rynkach finansowych, jest wprowadzenie tzw. „podatku Tobina”. Liderzy tych państw już w sierpniu 2011 roku podpisali wspólny list, w którym domagają się wprowadzenia podatku od transakcji finansowych. Prezydent Francji, Nicolas Sarkozy szczególnie entuzjastycznie odnosi się do tego pomysłu i obiecał jak najszybciej wprowadzić taki podatek na własnym gruncie, aby dać dobry przykład całej Wspólnocie. Dzięki temu euroland, a po nim wszystkie państwa na świecie otrzymają potrzebny impuls do podjęcia decyzji, których celem będzie objęcie podatkiem sektora finansowego. Kanclerz Niemiec, Angela Merkel również zamierza walczyć o realizację tego postulatu w Unii, a nawet tylko w samej strefie euro, mimo, iż jej chadecko – liberalny rząd nie do końca podziela jej zdanie. Szczególnie Partia Wolnych Demokratów (FDP), która tworzy rządową koalicję, uważa, iż ograniczenie podatku do eurolandu zniekształci warunki konkurencji i osłabi pozycję Niemiec jako lokalizacji dla sektora finansowego.

Zastanowić się jednak należy, czy podatek Tobina niesie ze sobą wyłącznie korzyści? Pomimo hurraoptymistycznego podejścia dwóch członków Wspólnoty, pozostałe 25 państw jest nastawionych sceptycznie, a niektóre nawet bardzo negatywnie. Koncepcja ta dzieli nie tylko całą Unię, ale nawet sam euroland, a pamiętać należy, iż decyzje w sprawie podatków, zgodnie z traktatami unijnymi, powinny być podejmowane jednomyślnie. Brak konsensusu w tej kwestii realnie zagraża rozpadem strefy euro, a nawet oderwaniem się niektórych państw od Unii.

Szczególnie Wielka Brytania gwałtownie protestuje przeciwko takiemu rozwiązaniu problemów kryzysowych. Brytyjski premier, David Cameron zapowiedział nawet zawetowanie ewentualnej propozycji wprowadzenia podatku transakcyjnego w całej Wspólnocie. Anglicy uważają, iż opodatkowanie sektora finansowego ma sens wyłącznie wtedy, gdy zostanie przeprowadzone globalnie. Jeżeli natomiast zrobimy to tylko w Europie, to automatycznie zamiast poprawić sytuację finansów, jeszcze ją pogorszymy. Podobnego zdania jest również Szwecja, która podjęła próbę opodatkowania transakcji finansowych w latach 80 – tych XX wieku. Niestety bardzo szybko okazało się, iż rynek finansowy nie stał się bardziej stabilny, a efekt fiskalny był znikomy, co zaowocowało szybkim wycofaniem się z tego pomysłu. Kolejnych siedem państw członkowskich, w tym Malta, Cypr i Luksemburg zgłosiło szereg zastrzeżeń wobec wprowadzenia podatku Tobina jedynie w Unii Europejskiej.

Komisja Europejska w październiku 2011 roku zaproponowała Financial Transaction Tax w UE od 2014 roku. Miałby on obejmować wszystkie transakcje, których przedmiotem są instrumenty finansowe, a które przeprowadzane by były między instytucjami finansowymi, gdzie jedna ze stron znajduje się we Wspólnocie Europejskiej. Zgodnie z prognozami, przyniosłoby to dodatkowy dochód w wysokości 55 mld euro rocznie, z którego około 15–20 mld euro powinno wpływać do budżetu UE jako dochód przeznaczony na walkę z kryzysem. Podatek Tobina teoretycznie wydaje się idealnym rozwiązaniem zaistniałych problemów. Jednak miarą jego skuteczności jest wprowadzenie go na całym świecie. Niestety na ostatnim szczycie G20 swój zdecydowany sprzeciw utrzymały Stany Zjednoczone i Chiny, co dobitnie potwierdza sceptyczne nastawienie większości pastw członkowskich UE.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż projekt Amerykanina, Jamesa Tobina, od momentu jego wymyślenia, pozostał właściwie w sferze koncepcyjnej i to pomimo przyznania jego autorowi nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii. Dzieje się tak dlatego, iż w przypadku wprowadzenia podatku transakcyjnego tylko na jakimś niewielkim obszarze, dojdzie do przeniesienia operacji finansowych tam, gdzie są mniejsze obciążenia. Taka sytuacja doprowadzi do poważnych zmian w gospodarczym układzie sił. Poza tym pomysł amerykańskiego ekonomisty tak naprawdę godzi w prawo Kopernika–Greshama. Zgodnie z nim, to samym państwom zależy na jak najszybszej deprecjacji własnej waluty, aby w wyniku takiego działania przyciągnąć na swój grunt realną wartość. W związku z tym opodatkowanie sektora finansowego w tylko kilku krajach doprowadzi do ograniczenia możliwości deprecjacyjnych tych państw, a co za tym idzie, zgodę wyżej wymienionych na większe wyprowadzenie z nich realnej wartości np. w postaci pracy. Taka sytuacja miała miejsce właśnie w Szwecji, gdzie po krótkim okresie zrezygnowano jednak ze ściągania podatku z sektora finansowego.

Kolejnym argumentem przemawiającym przeciw podatkowi jest fakt, iż w dużej mierze zmniejszyłby ilość transakcji finansowych, a to z kolei doprowadzi do sytuacji, w której system bankowy przestanie spełniać swoją rzeczywistą rolę. Opłata taka mogłaby również obniżyć płynność rynków finansowych w wyniku dużego prawdopodobieństwa błędnego oszacowania wartości fundamentalnej, czyli w dużym uproszczeniu faktycznej wartości firm. Szczególnie niebezpieczne byłoby to zjawisko w okresach gwałtownych spadków, ponieważ jeszcze bardziej zwiększałoby ryzyko inwestycyjne. Obecnie mało realne wydaje się opodatkowanie sektora finansowego, zarówno na świecie, jak i w Unii, ponieważ lobby finansowe jest zbyt silne. Korzystając ze swojej potęgi, nie poprze żadnego podatku, gdyż po prostu taki postulat nie leży w interesie finansistów.

W sytuacji, gdy Unia nie potrafi dojść do pełnego porozumienia w sprawie podatku Tobina, jedynym skutecznym sposobem likwidacji kryzysu jest szukanie innych, mniej spornych rozwiązań. EFSF może pomagać członkom Wspólnoty, stojącym na granicy bankructwa, ale jedynie na krótką metę. Natomiast takie państwa, jak Włochy, czy Hiszpania są za duże, aby wsparcie EFSF mogło uratować je przed zapaścią. Również kolejny dodruk pieniędzy przez Europejski Bank Centralny nie jest skutecznym sposobem na ostateczne rozwiązanie kryzysu, ponieważ stwarza możliwość katastrofalnie wysokiej inflacji. Najlepszym wyjściem z tego impasu będą reformy, przeprowadzone w każdym państwie członkowskim UE. Dzięki odpowiednim decyzjom, krajom tym prawdopodobnie uda się zlikwidować zadłużenie.

Drukuj Email
 
Witam serdecznie, Bardzo dziękuję za komentarz do artykułu. Postaram się w kilku zdaniach rozwiać Pana wątpliwości. W zupełności zgadzam się z Pana wszystkimi tezami. Po pierwsze, chciałabym zwrócić Pana uwagę na fakt, że napisałam artykuł publicystyczny i jako taki, jest moją subiektywną oceną sytuacji. Dlatego znalazły się w nim dyskusyjne tezy, ale właśnie to jest przecież celem tego typu tekstów, aby nie pozostawiać nikogo obojętnym na napisaną treść. Jeżeli chodzi o zobligowanie EBC do zmniejszenia "siły rażenia", to napisałam słowo zobligowany w znaczeniu zmuszony do jakiegoś działania. Korzystałam przy tym z informacji, przedstawionych na stronie: ekonomia24.pl. Kolejna sprawa to podatek Tobina i jego cel. Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, iż jeszcze nie zapadły żadne ostateczne decyzje w tej kwestii i nie wydaje mi się, aby mój artykuł sugerował taką tezę. Poza tym nie wiem, czy przeczytał Pan dokładnie trzeci akapit artykułu, ale właśnie tam napisałm, że podatek transakcyjny ma ograniczać falę spekulacji. Pozdrawiam serdecznie Katarzyna Szymor
KSzymor83, 2012/01/17 08:51
Nie wiem skąd Pani wzięła informację o tym, że EFSF został zobligowany do zmniejszenia swojej "siły rażenia". Bardzo proszę o podanie źródła tej informacji. Oprócz tego dodruk pieniądza przez EBC na pokrycie długów w ogóle nie wchodzi w grę z powodów prawnych. Nie uzasadniła Pani również, dlaczego Grecja miałaby opuścić strefę euro, a jest to bardzo dyskusyjna teza. Jeśli zaś chodzi o sam podatek, to jego postać jest dyskutowana. Aby powstrzymać przywoływany przez Panią zastój na rynkach finansowych proponuje się np. niewprowadzanie opodatkowanie na takie transakcje jak pożyczki mieszkaniowe. Poza tym celem podatku Tobina nie jest bynajmniej załatanie dziury w budżecie państwa (przynajmniej nie pierwszoplanowym), a zatrzymanie fali spekulacji, które dezorganizują rynki.
jakub.wolinski, 2012/01/17 07:24
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny