Karnawał z przestępcami
Podczas gdy w Polsce o cyberatakach zrobiło się głośno dopiero w ostatnim czasie, państwa Ameryki Łacińskiej trafiły na celownik cyberprzestępców już znacznie wcześniej. Nie pociągnęło to jednak za sobą spadku przestępstw konwencjonalnych. Oprócz przemytu broni i narkotyków, w południowoamerykańskich miastach często dochodzi do zabójstw, porwań czy wymuszeń. Za eskalację przemocy w dużej mierze odpowiada skrajne ubóstwo. Mimo modernizacji krajów regionu i licznych prób reform polityki społecznej, liczba mieszkańców brazylijskich fawel, argentyńskich villas czy wenezuelskich ranchos stale się powiększa. Wszystko to sprawia, że kontynent, przyciągający dotychczas turystów z całego świata pięknymi plażami, dziewiczą przyrodą i gorącymi rytmami, powoli zaczyna być przez nich omijany.
Jak policja radzi sobie z rosnącą przestępczością w regionie? W jakim stopniu Ameryce Łacińskiej zagraża cyberprzestępczość? Czy trwająca od kilku dekad wojna z kolumbijskimi kartelami przynosi wreszcie sukcesy? Od kiedy Caracas stało się jednym z najniebezpieczniejszych miast świata? Czy Rio de Janeiro zdoła poradzić sobie z problemem fawel przed zbliżającymi się wielkimi imprezami sportowymi w tym mieście? Dlaczego mieszkańcy Buenos Aires czują się zagrożeni mimo spadającej przestępczości? I wreszcie czy w cieniu słynnych wodospadów Iguazu ukrywają się terroryści Hezbollahu? By znaleźć odpowiedzi na te i inne pytania przenieśmy się na słynny południowoamerykański karnawał, w którym między tancerkami samby czają się najgroźniejsi przestępcy świata.
Ameryka Łacińska na celowniku cyberprzestępców
Na II Szczycie Ameryk w Quebecu w 2001 roku, państwa zachodniej hemisfery zadeklarowały budowę społeczeństwa informacyjnego oraz popularyzację Internetu i nowoczesnych technologii. Wraz z zaleceniami przyjętego programu, którego głównym celem miało być zwiększenie liczby użytkowników Internetu we wszystkich krajach obu Ameryk, zwrócono również uwagę na potencjalne zagrożenia dla systemów informacyjnych i komunikacyjnych, wynikające z upowszechniania się zjawiska cyberprzestępczości. W Systemie Międzyamerykańskim, jak podaje „Final Report of The Meeting of Govenment Experts on Cybercrime”, za cyberprzestępstwo (cybercrime) uznaje się każde działanie, w którym systemy nowoczesnych sieci telekomunikacyjnych, takich jak Internet i telefony komórkowe, służą jako narzędzie popełnienia przestępstwa lub są jego celem. W tak szerokim rozumieniu tego pojęcia, za przestępstwo dokonane w cyberprzestrzeni uznaje się także dziecięcą pornografię, oszustwa finansowe, ataki hakerskie czy cyberterrorystyczne.
Kokaina. Problem Kolumbii czy USA?
Dalsze istnienie Planu Colombia wydaje się stać w ostatnim czasie pod znakiem zapytania. USA zmniejsza finansowanie na szkolenia i działania militarne, Kolumbia coraz skuteczniej radzi sobie ze zwalczaniem upraw koki, a FARC proponuje rozmowy pokojowe. Czy to koniec konfliktu wewnętrznego w tym kraju?
Caracas. Miasto zbrodni
W ciągu ostatnich kilku lat Caracas weszło do grona najniebezpieczniejszych miast świata. Współczynnik przestępstw już dawno przekroczył tu poziom notowany w Londynie, Paryżu, czy Moskwie, a kradzieże, napaści i porwania na stałe wpisały się w krajobraz wenezuelskiej stolicy. Październikowe wybory prezydenckie odpowiedzą na pytanie, kto, według społeczeństwa, oferuje lepsze rozwiązanie problemu eskalacji przemocy w Wenezueli.
Brazylijska samba z fawelami
Zbliżające się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w 2014 roku, a także Igrzyska Olimpijskie, zaplanowane w 2 lata później sprawiły, iż media coraz częściej pokazują sytuację w Brazylii. Niekoniecznie jednak po to, by ukazać przygotowania do obu imprez sportowych, a raczej by zaznajomić widzów z kontrastem społecznym pomiędzy mieszkańcami fawel a bogatych, turystycznych części Rio de Janeiro. Rząd Brazylii został zmuszony do działania.
Problem pracy dzieci w Brazylii
Choć badania Brazylijskiego Instytutu Geografii i Statystyki (IBGE) pokazują, iż od 10 lat wskaźniki pracy dzieci spadają w każdej z badanych grup wiekowych, nie oznacza to, że problem ten zaczyna znikać z brazylijskiej panoramy społecznej. Wciąż bowiem blisko 4,3 miliona dzieci w wieku od 5 do 17 lat pracuje na utrzymanie swoich rodzin, lub też jest zmuszanych do pracy. I nie zawsze przez życiowe okoliczności.
La Triple Frontera: przestępczość w cieniu wielkiego biznesu
„Potrójna granica”, czyli po hiszpańsku La Triple Frontera, zwana też Tri-Border Area (TBA), to obszar leżący pomiędzy trzema miastami: paragwajskim Ciudad del Este, argentyńskim Puerto Iguazú i brazylijskim Foz do Iguaçu. Terytorium to cechuje się dynamiczną gospodarką, w tym wysoko rozwiniętą turystyką oraz usługami handlowo-finansowymi. Niestety, mroczną stroną tej aktywności jest występujące tu zjawisko zorganizowanej przestępczości, m.in. przemytu na ogromną skalę, piractwa audiowizualnego, handlu bronią i narkotykami, a nawet podejrzeń o wspieranie międzynarodowego terroryzmu. Z racji tego TBA uznaje się za jedno z największych centrów przestępczości i przemytu w Ameryce Południowej.
Ciemna strona Buenos
Chociaż statystyki pokazują, że Argentyna jest jednym z bezpieczniejszych państw Ameryki Południowej, problem przestępczości, ubóstwa i karteli narkotykowych nie omija i jej. Kryzys, który dotknął kraj na początku ubiegłej dekady, zepchnął wielu ludzi do dzielnic biedy i wpłynął na znaczne obniżenie poczucia bezpieczeństwa, szczególnie wśród mieszkańców Buenos Aires. Zdarzające się tu napady, zabójstwa i zaginięcia, zdają się potwierdzać obawy miejscowej ludności i tworzą negatywny wizerunek miasta w oczach turystów. Wydaje się zatem, że dopóki władze nie znajdą rozwiązania problemu ubóstwa, argentyńska stolica nie będzie bezpiecznym miejscem.


Wolność w szwedzkim modelu państwa opiekuńczego