Brazylia: tragiczne skutki strajku policji
Od rozpoczęcia strajku policji w brazylijskim Salwadorze, stolicy stanu Bahia, gwałtownie wzrosła liczba przestępstw. Funkcjonariusze odmówili wykonywania swoich obowiązków do czasu spełnienia przez władze ich postulatów. W poczuciu bezkarności, już pierwszego dnia zamordowano 5 osób, w tym 13-letnią dziewczynkę.
Departament Bezpieczeństwa Publicznego donosi, że od środy, gdy protest się rozpoczął, w północno-wschodniej części Salwadoru, liczba dokonywanych morderstw wyniosła już 78. Wzrosła także liczba kradzieży i aktów wandalizmu. Gubernator stanu zarzucił funkcjonariuszom, że świadomie pozwalają na eskalację przemocy, by w ten sposób wymusić realizację swoich żądań. Wczoraj do miasta przybyło ponad 3 tys. żołnierzy, którzy mają zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom na czas strajku policji.
Zwykle ruchliwe i zatłoczone ulice Salwadoru teraz opustoszały. Odwołano wszystkie koncerty i inne wydarzenia kulturalne. Organizatorzy karnawału obawiają się, że bieżące wydarzenia odstraszą turystów, którzy zapewniają miastu corocznie dochód w wysokości ok. 2,7 mld BRL.
W proteście przeciw niskim zarobkom uczestniczy jedna trzecia zatrudnionych funkcjonariuszy. Do zakończenia negocjacji ulice patrolować będzie wojsko i elitarne odziały policji federalnej. Tymczasem, strajkujący złagodzili pierwotnie formułowane postulaty, ale teraz żądają także gwarancji, że nie będą represjonowani za swoje działania.
Źródła: The Rio Times, Globo, AP, Reuters



Powołano nowego wiceprezydenta Gwatemali