Haiti: Baby Doc uniknie sprawiedliwości?
Jean Claude “Baby Doc” Duvalier, były haitański dyktator, będzie sądzony wyłącznie za korupcję, a nie jak życzyliby sobie przeciwnicy jego reżimu za nadużywanie władzy i zbrodnie przeciwko ludzkości.
Prokuratura potwierdziła, że Jean Claude “Baby Doc” Duvalier będzie sądzony wyłącznie za korupcję i sprzeniewierzenie środków publicznych. Nie zostaną mu przedstawione zarzuty o łamanie praw człowieka. Jeden z sędziów prowadzących sprawę oświadczył, iż nie ma wystarczających podstaw prawnych by wytoczyć proces o łamanie praw człowieka i zbrodnie przeciwko ludzkości. Najwięcej emocji wśród Haitańczyków budzi jednak sam akt oskarżenia. Śledczy pomijają w nim wszystkie zarzuty porwań, tortur i zabójstw politycznych, których miały się dopuścić służby publiczne podczas rządów Duvaliera. Zdaniem Prokuratury Generalnej przestępstwa te uległy już przedawnieniu, a więc zgodnie z prawem były prezydent nie może być za nie sądzony. Za zdefraudowanie 600 milionów euro grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Zachowanie śledczych wzbudziło mieszane uczucia wśród domagających się osądzenia byłego dyktatora Haitańczyków. Najbardziej krytykowanym aspektem tej sprawy jest zwolnienie go z zarzutów dotyczących łamania praw człowieka.
Jean Claude Duvalier objął funkcję prezydenta w wieku zaledwie 19 lat, po śmierci swego ojca, Francois Duvaliera w 1971. Rządy dynastii Duvalierów charakteryzowały się wszechogarniającą korupcją i terrorem politycznym. W czasie ich trwania zginęły dziesiątki tysięcy mieszkańców, głównie z rąk Tonton Macoute - duvalierowskiej policji politycznej. "Baby Doc" został obalony w 1986 roku w wyniku protestów Haitańczyków. Przez 25 lat przebywał na wygnaniu we Francji. W 2011 roku niespodziewanie powrócił na Haiti, wyrażając współczucie ofiarom swojego reżimu. "Chciałbym tym wszystkim ludziom, którzy uważają się za ofiary moich rządów, wyrazić głębokie współczucie" – oświadczył.
Źródło: BBC, Miami Herald



Powołano nowego wiceprezydenta Gwatemali