Kolumbia: kolejny sukces w walce z FARC
W minioną środę w nalocie sił rządowych na obóz wojskowy, zginął jeden z najbardziej poszukiwanych terrorystów związanych z FARC, Pedro Alfonso Alvarado Zabaleta. Oprócz niego zginęło sześciu innych rebeliantów.
Informację o śmierci Zabalety, zwanego „Mapanao”, potwierdził wczoraj po południu prezydent Kolumbii. Juan Manuel Santos na swoim profilu na Tweeterze poinformował, że „Sześciu terrorystów zostało zabitych, w tym „Mapanao”, odpowiedzialny za masakrę w [regionie – przyp. red] Boyaca.” Szef kolumbijskiej policji Óscar Naranjo zapewnił opinię publiczną, że Alvarado był odpowiedzialny za owy „barbarzyński atak”.
Wielu Kolumbijczyków do dziś pamięta datę 2 maja 2002. FARC (Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii) walczył wówczas z AUC (Zjednoczonymi Siłami Samoobrony Kolumbii), związkiem prawicowych organizacji paramilitarnych, których członkowie schronili się w kościele. „Mapanao” zarządził napełnienie butli po gazie dynamitem i wrzucenie jej do budynku. Wybuch zniszczył znaczną część kościoła i doprowadził do śmierci osób, znajdujących się w środku. Nie ma jednak zgodności co do tego, ile osób faktycznie zginęło w ataku, ponieważ różne dane wahają się od 70 do 120 osób.
Namierzenie i zabicie terrorystów było efektem współpracy sił powietrznych i policji z San Miguel – poinformowały agencję EFE wojskowe źródła z Bogoty, pragnące zachować anonimowość. Nie ujawniono dokładnej lokalizacji ostrzelanego obozu, wiadomo jednak, że było to w prowincji Darién, leżącej przy granicy Kolumbii z Panamą.
Źródła: El Pais, Latin American Herald Tribune, RCN TV


Świat 
Powołano nowego wiceprezydenta Gwatemali