Petro Poroszenko nowym ministrem rozwoju gospodarczego i handlu Ukrainy
Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że Poroszenkę może teraz spotkać los Serhija Tihipki (wicepremiera i ministra polityki socjalnej), który w ostatnich wyborach prezydenckich zajął 3 miejsce, a teraz po 2 latach pracy w rządzie jest skrajnie niepopularny. Wielu uważa, iż nominacja z 23 marca ma przede wszystkim za zadanie marginalizację zagrożenia jakie, w trakcie kolejnej rywalizacji o najwyższy urząd w państwie, popularny biznesmen mógłby stanowić dla Janukowycza. Wreszcie Poroszenko nie jest związany z żadną z frakcji wewnątrz Partii Regionów, co gwarantuje obecnemu prezydentowi, że siły te, nie zawsze przychylne jego dominacji, nie zostaną wzmocnione.
Pomimo czyhających na niego zagrożeń i ryzyka utraty części społecznego poparcia, spowodowanego przez wejście do cieszącego się niewielkim zaufaniem rządu Azarowa, Poroszenko może także wiele zyskać. Biorąc pod uwagę słabość ukraińskiej opozycji (wewnętrznie podzielonej, zinfiltrowanej przez Partię Regionów i zdyskredytowanej swoją własną nieudolnością z okresu kiedy sama była u władzy) i jej nikłe szanse na zwycięstwo w październiku br., dołączenie do siły politycznej, która najprawdopodobniej rządzić będzie Ukrainą przez co najmniej kolejne 5 lat, wielu komentatorów ocenia jako dobrą decyzję.
Na podstawie: focus.ua, ictv.ua



Wspólna platforma dyskusyjna Ukrainy, Gruzji i Mołdawii