Argentyna: plany renacjonalizacji największej spółki paliwowej
Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner zapowiedziała w poniedziałek podpisanie ustawy renacjonalizującej największą argentyńską spółkę paliwową - YPF (Yacimientos Petroliferos Fiscales), kontrolowaną obecnie przez hiszpańskie przedsiębiorstwo Repsol. Decyzja ta spotkała się z falą krytyki w środowisku międzynarodowym. Sprywatyzowana w 1993 r. spółka YPF jest obecnie filią hiszpańskiego przedsiębiorstwa Repsol. Kontroluje ona 52 procent argentyńskich rafinerii i posiada sieć 1600 stacji benzynowych.
W wygłoszonym w poniedziałek przemówieniu, prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner zapowiedziała skierowanie do Senatu projektu ustawy nacjonalizującej 51 procent koncernu. Plan zakłada, że znacjonalizowana część spółki należeć będzie do skarbu państwa oraz do rządów prowincji posiadających złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Proponowana ustawa zakłada również uznanie sektora paliwowego za strategiczny dla państwa. „Jesteśmy jedynym państwem latynoamerykańskim, który nie obsługuje swoich zasobów naturalnych” - argumentowała decyzję argentyńska prezydent.
Zapowiedź denacjonalizacji spółki, pozytywnie odebrana przez społeczeństwo, wywołała natychmiastową reakcję argentyńskiej giełdy. Wartość akcji YPF spadła o ponad 20 procent.
Decyzja argentyńskiego rażdu spotkała się z falą krytyki, szczególnie ze strony władz hiszpańskich. Minister spraw zagranicznych Hiszpanii José Manuel García-Margallo potępił działania Fernandez de Kirchner, oskarżając ją o niszczenie tradycyjnej przyjaźni hiszpańsko-argentyńskiej. Minister przemysłu José Manuel Soria zapowiedział natomiast, że w stosunku do Argentyny zastosowane zostaną sankcje natury dyplomatycznej i handlowej. Negatywnie o planowanej ustawie wypowiedział się również szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Odwołane zostały też europejsko-argentyńskie konsultacje gospodarcze planowane na koniec tygodnia.
Decyzja o renacjonalizacji budzi sprzeczne emocje również w Ameryce Łacińskiej. Skrytykował ją prezydent Meksyku, Felipe Calderon, uznając, że nie przyniesie ona Argentyńczykom nic dobrego. Chłodna reakcja Calderona prawdopodobnie wynika jednak z faktu, iż meksykańska spółka Pemex jest mniejszościowym udziałowcem w hiszpańskim Repsolu. Z drugiej strony natomiast, działania prezydent Fernandez de Kirchner pochwalił prezydent Wenezueli Hugo Chavez.
Źródło: BBC Mundo, Clarin, Euronews, El Pais.


Powołano nowego wiceprezydenta Gwatemali